Tuż przed świętem Paschy mnóstwo Żydów z całej okolicy zmierzało na to święto do Jeruzalem, żeby dokonać rytuału oczyszczenia się. Podczas gdy przebywali na placu świątynnym, szukali też Jezusa i rozmawiali między sobą, zastanawiając się, czy Jezus przyjdzie na to święto. Arcykapłani natomiast i faryzeusze wydali nakaz, że jeśli by ktoś wiedział, gdzie on jest, powinien ich o tym poinformować, żeby można było go aresztować.
Jezus był w Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego ożywił, sześć dni przed Paschą. Ciągle tam świętowano to wydarzenie. Marta obsługiwała gości, a Łazarz był pośród tych, co siedzieli przy stole razem z Jezusem. Wtedy przyszła Maria z funtem* prawdziwej, kosztownej maści z bliźniczki i nasmarowała nią stopy Jezusa i osuszyła swoimi włosami. Cały dom napełnił się wówczas wonią tej maści. Wtedy Judasz Iskariota, jeden z uczniów, ten, który później go zdradził, powiedział:
- Dlaczego ta maść nie została sprzedana za 300 denarów, które mogłyby być rozdane biednym?
A powiedział to nie dlatego, żeby się martwił o biednych, ale dlatego, że był złodziejem. To on trzymał kasę grupy i miał zwyczaj podejmować z niej nieco ze złożonych tam pieniędzy.
Ale Jezus mu odpowiedział:
- Zostaw ją! Ona oszczędzała tę maść na dzień mojego pogrzebu. Biednych zawsze mieć będziecie wokół siebie, ale mnie nie.
Duża ilość Żydów dowiedziała się, że Jezus był w Betanii. Poszli więc tam, ale nie po to, by oglądać jego cuda/znaki, ale żeby zobaczyć Łazarza, który "był obudzony" ze śmiertelnego snu, ze śmierci. Wtedy kapłani dołączyli już do swojego planu również zabicie Łazarza, bo mnóstwo ludzi szło tam ze względu na niego i zaczynali wówczas wierzyć w Jezusa.
na podstawie Jan 11,55-12,11
* - 1 funt = 327 g
[dalej]
[do początku]
wtorek, 17 grudnia 2013
poniedziałek, 16 grudnia 2013
Psalm 27, W ferworze walki
Pan światłością moją i zbawieniem moim:
kogóż miałbym się obawiać?
Pan jest mocą mego życia,
kogóż miałbym się lękać?
Choćby wojsko rozłożyło się przeciw mnie obozem,
moje serce się nie ulęknie;
choćby wojna wybuchła przeciw mnie,
nawet wtedy będę ufał.
O jedno proszę Pana; tego poszukuję:
bym mógł przebywać w Domu Jego
po wszystkie dni mojego życia,
żebym oglądał wdzięczność Pańską
i by odwiedzać świątynię Jego.
Usłysz, Panie, mój głos, gdy wołam:
zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie.
Gdy mówiłeś: szukajcie mojego oblicza,
moje serce mówiło do Ciebie:
Twojego oblicza, Panie, będę szukać.
Choćby ojciec i matka mnie opuścili,
Pan jednak mnie przygarnie.
Naucz mnie, Panie, drogi Twojej
i prowadź mnie ścieżką prostą!
Zniechęciłbym się, gdybym nie wierzył,
że doświadczę dobroci Pana w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź dzielny,
a On umocni twoje serce;
oczekuj więc Pana!
Ps. 27, fragmenty
miks tłumaczeń: BW, BP, BGU, BT, BG
Cały tekst Psalmu zawiera więcej opisów bieżących wydarzeń - tej wojny, w której Dawid akurat brał udział. Wrogowie, złoczyńcy, chcą pożreć moje ciało... Jakkolwiek gorąco by nie było - Dawid myślał w większości o jednym: by przebywać w Domu Boga. Z kontekstu wynika, że miał raczej na myśli świątynię, niż Państwo Boga, jednak tak czy siak - kto w ferworze walki z wrogiem, walki z zepsutym samochodem, walki z opornym programem komputerowym, "walki" z namolnym szefem - kto w takich sytuacjach myśli o tym, by być z Bogiem?
To chyba jak myślenie ciągle o rodzinie, o powrocie do domu, do żony i dzieci. Człowiek stara się jakoś "załatwić" upierdliwego klienta, a gdzieś kawałkiem mózgu myśli sobie, że jeszcze parę godzin i wróci do domu. Dawid tutaj akurat myślał o domu Boga, o świątyni - jakkolwiek by tego nie nazwać, w każdym razie traktował to jak dom, jak rodzinę.
Pomysłu na wniosek nie mam.
[inne Psalmy]
kogóż miałbym się obawiać?
Pan jest mocą mego życia,
kogóż miałbym się lękać?
Choćby wojsko rozłożyło się przeciw mnie obozem,
moje serce się nie ulęknie;
choćby wojna wybuchła przeciw mnie,
nawet wtedy będę ufał.
O jedno proszę Pana; tego poszukuję:
bym mógł przebywać w Domu Jego
po wszystkie dni mojego życia,
żebym oglądał wdzięczność Pańską
i by odwiedzać świątynię Jego.
Usłysz, Panie, mój głos, gdy wołam:
zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie.
Gdy mówiłeś: szukajcie mojego oblicza,
moje serce mówiło do Ciebie:
Twojego oblicza, Panie, będę szukać.
Choćby ojciec i matka mnie opuścili,
Pan jednak mnie przygarnie.
Naucz mnie, Panie, drogi Twojej
i prowadź mnie ścieżką prostą!
Zniechęciłbym się, gdybym nie wierzył,
że doświadczę dobroci Pana w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź dzielny,
a On umocni twoje serce;
oczekuj więc Pana!
Ps. 27, fragmenty
miks tłumaczeń: BW, BP, BGU, BT, BG
Cały tekst Psalmu zawiera więcej opisów bieżących wydarzeń - tej wojny, w której Dawid akurat brał udział. Wrogowie, złoczyńcy, chcą pożreć moje ciało... Jakkolwiek gorąco by nie było - Dawid myślał w większości o jednym: by przebywać w Domu Boga. Z kontekstu wynika, że miał raczej na myśli świątynię, niż Państwo Boga, jednak tak czy siak - kto w ferworze walki z wrogiem, walki z zepsutym samochodem, walki z opornym programem komputerowym, "walki" z namolnym szefem - kto w takich sytuacjach myśli o tym, by być z Bogiem?
To chyba jak myślenie ciągle o rodzinie, o powrocie do domu, do żony i dzieci. Człowiek stara się jakoś "załatwić" upierdliwego klienta, a gdzieś kawałkiem mózgu myśli sobie, że jeszcze parę godzin i wróci do domu. Dawid tutaj akurat myślał o domu Boga, o świątyni - jakkolwiek by tego nie nazwać, w każdym razie traktował to jak dom, jak rodzinę.
Pomysłu na wniosek nie mam.
[inne Psalmy]
niedziela, 15 grudnia 2013
Opowieść Janka, cz. 11.4.
Mnóstwo Żydów, którzy przyszli do Marii i widzieli to, co Jezus zrobił, uwierzyło w Niego. Ale ktoś poszedł do faryzeuszy i opowiedział im o wszystkim. Więc arcykapłani i faryzeusze zwołali radę i zaczęli rozmawiać:
- Co teraz zrobimy? Ten człowiek robi masę cudów/znaków. Jeśli mu na to pozwolimy, to niedługo wszyscy w niego uwierzymy. A wtedy przyjdą Rzymianie i zniszczą i naszą świątynię, i nasz lud.
- Nic nie rozumiecie - powiedział Kajfasz, "dyżurujący" najwyższy arcykapłan. - Nie myślicie, że byłoby to lepsze dla was, żeby jeden człowiek umarł za lud, niż żeby cały naród zginął?
A powiedział to nie jakby sam z siebie, ale ponieważ w tym okresie był najwyższym arcykapłanem i jakby proroczo zapowiedział, że Jezus musi umrzeć za lud. Tak, miał umrzeć nie tylko za lud, ale miał także zebrać w jedno rozproszone wokół dzieci Boga. Od tego czasu przygotowywali więc plan, jakby tu Jezusa zabić. Dlatego Jezus nie chodził już wśród Żydów jawnie, ale poszedł stamtąd do miasta Efraim, okolicy, która leżała blisko dziczy. Tam spędził razem ze swoimi uczniami pewien czas.
na podstawie: Jan 11,45-54
[dalej]
[do początku]
- Co teraz zrobimy? Ten człowiek robi masę cudów/znaków. Jeśli mu na to pozwolimy, to niedługo wszyscy w niego uwierzymy. A wtedy przyjdą Rzymianie i zniszczą i naszą świątynię, i nasz lud.
- Nic nie rozumiecie - powiedział Kajfasz, "dyżurujący" najwyższy arcykapłan. - Nie myślicie, że byłoby to lepsze dla was, żeby jeden człowiek umarł za lud, niż żeby cały naród zginął?
A powiedział to nie jakby sam z siebie, ale ponieważ w tym okresie był najwyższym arcykapłanem i jakby proroczo zapowiedział, że Jezus musi umrzeć za lud. Tak, miał umrzeć nie tylko za lud, ale miał także zebrać w jedno rozproszone wokół dzieci Boga. Od tego czasu przygotowywali więc plan, jakby tu Jezusa zabić. Dlatego Jezus nie chodził już wśród Żydów jawnie, ale poszedł stamtąd do miasta Efraim, okolicy, która leżała blisko dziczy. Tam spędził razem ze swoimi uczniami pewien czas.
na podstawie: Jan 11,45-54
[dalej]
[do początku]
sobota, 14 grudnia 2013
OD POCZĄTKU, cz. 14, Jaskiniowcy
Kent Hovind
OD POCZĄTKU
cz. 14
W dalszej części będę mówił o jaskiniowcach, o tym, jak to było w ogrodzie Eden i dlaczego ludzie dożywali 900 lat. Oraz o tym, jak to będzie, gdy Bóg odnowi ziemię do stanu poprzedniego.
Biblia mówi: W dniach ostatnich przyjdą szydercy, którzy będą postępować wg swoich własnych pożądliwości i będą mówić: Gdzież jest obiecane przyjście jego? Odkąd bowiem zasnęli ojcowie, wszystko tak trwa, jak było od początku stworzenia (2 Pio 3,3-4). Szydercy nie chcą wiedzieć o tym, że Bóg swoim słowem stworzył niebo i ziemię i że był potop.
Wiemy z Biblii, że gdy Bóg stworzył ziemię, nad firmamentem był płaszcz wodny. Świat sprzed potopu był inny, niż ten obecny. Pod płaszczem ziemi również była woda - mowa o tym w Psalmie 24 i 136. Przed potopem ludzie przeciętnie żyli 912 lat. Matuzalem żył 960 lat - był najdłużej znanym żyjącym człowiekiem na ziemi.
Biblia naucza, że człowiek został stworzony na obraz Boga: Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas... I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich (Rodz. 1,26-27). Teoria ewolucji mówi diametralnie inaczej. Mówi, że naszym dziadkiem jest małpa. Może kogoś to nie obraża, ale powinno - jeśli ktoś kocha Boga.
Jeszcze raz: teoria ewolucja mówi, że jesteśmy podobni do małp, natomiast Biblia mówi, że jesteśmy stworzeni na obraz Boga.
Jaka jest prawda o tzw. jaskiniowcach? Czy to możliwe, żeby podobne do małpy stworzenie stało się człowiekiem? Pomówmy więc o kilku tzw. jaskiniowcach.
Zależy, co masz na myśli, myśląc o jaskiniowcach. Wielu ludzi z Biblii żyło w jaskiniach:
- Lot ze swoją córką - Rodz. 19,30
- pięciu ukrywających się królów znaleziono w jaskini Makkedy - Joz. 10,17
- Izraelici zrobili sobie podziemne lochy jako ochronę przed Midiańczykami, zrobili też jaskinie i warownie - Sędz. 6,2.
Również w dzisiejszych czasach wielu ludzi ukrywa się w jaskiniach. Ukrywał się tak choćby Osama bin Laden - chyba najbardziej poszukiwany "jaskiniowiec".
Na początku powiem o człowieku z Nebraski. Wszystko, co znaleziono z tego człowieka, to jeden ząb. Tak, ktoś w Nebrasce znalazł ząb i stwierdził, że to wygląda na ząb pół-człowieka i pół-małpy. Odtworzono całego tego człowieka i jego żonę na podstawie tego jednego zęba. Później jednak odkryto, że ząb ten pochodził od świni... [dop. wł. - miało to miejsce tylko 5 lat później...]. Oto więc prawdziwy człowiek z Nebraski:
Człowiek z Piltdown był w podręcznikach przez ponad 40 lat. Było to celowe oszustwo. Mianowicie w roku 1912 New York Times ogłosił, że teoria ewolucji jest prawdziwa. Był to żart. Ktoś połączył ludzką kość z czaską małpy. Eksperci dali się nabrać i przez 40 lat nauczano tego w podręcznikach. Ile dzieci straciło przez to wiarę w Boga? Ile dzieci słyszało: mamy dowód na ewolucję: małpoluda, brakujące ogniwo, człowieka z Piltdown?
Neandertalczyk nadal jest w podręcznikach, mimo że już 50 lat temu udowodniono, że był to człowiek z artretyzmem. Nazwa "Neandertalczyk" wywodzi się z doliny Neander w Niemczech, gdzie go odnaleziono. Znaleziono tam skamieniały szkielet ze zgiętym kręgosłupem. Oczywiste było, że to ludzki szkielet z wykrzywionym kręgosłupem. Ponieważ małpy są pochylone, a człowiek wyprostowany, wykorzystano to, aby stworzyć dowód na ewolucję. Powiedziano, że jego zgięty kręgosłup to jeden z etapów ewolucji, bo powoli się prostował. Ale mówię wam: nie, on miał artretyzm, on się po prostu zaczynał garbić. Ten szkielet nie jest żadnym brakującym ogniwem. Do dziś znaleziono ok. 300 szkieletów Neandertalczyków. Ich mózgi były większe, niż nasze przeciętnie o 13%. Przeciętny wzrost natomiast: mężczyzn - 175 cm, kobiet - 160 cm. Podobnie jak dzisiaj.
Naukowcy stwierdzili jednak, że to brakujące ogniwo. Dali te sami czaszki Neandertalczyków różnym artystom i poprosili o rekonstrukcję twarzy. Każdy namalował coś innego. Obrazy, które oglądacie w książkach, to czysta wyobraźnia artystów. Osoba zlecająca dzieło sztuki może przecież powiedzieć: "Chcę, żeby to wyglądało bardziej jak małpa, lub bardziej jak człowiek z niskim czołem"...
Pewien człowiek, ortodonta, długo badał Neandertalczyków. Zabrał ze sobą aparat rentgenowski i badał wyraz ludzkiej twarzy. Jako ortodonta musiał wiedzieć, jak będzie wyglądała twarz dziecka, gdy dorośnie, żeby właściwie dopasować aparat na zęby. Powiedział on, że Neandertalczycy to nikt inni, jak tylko starzy, schorowani ludzie.
01.05.38-01.12.14
[dalej]
[do początku]
OD POCZĄTKU
cz. 14
W dalszej części będę mówił o jaskiniowcach, o tym, jak to było w ogrodzie Eden i dlaczego ludzie dożywali 900 lat. Oraz o tym, jak to będzie, gdy Bóg odnowi ziemię do stanu poprzedniego.
Biblia mówi: W dniach ostatnich przyjdą szydercy, którzy będą postępować wg swoich własnych pożądliwości i będą mówić: Gdzież jest obiecane przyjście jego? Odkąd bowiem zasnęli ojcowie, wszystko tak trwa, jak było od początku stworzenia (2 Pio 3,3-4). Szydercy nie chcą wiedzieć o tym, że Bóg swoim słowem stworzył niebo i ziemię i że był potop.
Wiemy z Biblii, że gdy Bóg stworzył ziemię, nad firmamentem był płaszcz wodny. Świat sprzed potopu był inny, niż ten obecny. Pod płaszczem ziemi również była woda - mowa o tym w Psalmie 24 i 136. Przed potopem ludzie przeciętnie żyli 912 lat. Matuzalem żył 960 lat - był najdłużej znanym żyjącym człowiekiem na ziemi.
Biblia naucza, że człowiek został stworzony na obraz Boga: Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas... I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich (Rodz. 1,26-27). Teoria ewolucji mówi diametralnie inaczej. Mówi, że naszym dziadkiem jest małpa. Może kogoś to nie obraża, ale powinno - jeśli ktoś kocha Boga.
Jeszcze raz: teoria ewolucja mówi, że jesteśmy podobni do małp, natomiast Biblia mówi, że jesteśmy stworzeni na obraz Boga.
Jaka jest prawda o tzw. jaskiniowcach? Czy to możliwe, żeby podobne do małpy stworzenie stało się człowiekiem? Pomówmy więc o kilku tzw. jaskiniowcach.
Zależy, co masz na myśli, myśląc o jaskiniowcach. Wielu ludzi z Biblii żyło w jaskiniach:
- Lot ze swoją córką - Rodz. 19,30
- pięciu ukrywających się królów znaleziono w jaskini Makkedy - Joz. 10,17
- Izraelici zrobili sobie podziemne lochy jako ochronę przed Midiańczykami, zrobili też jaskinie i warownie - Sędz. 6,2.
Również w dzisiejszych czasach wielu ludzi ukrywa się w jaskiniach. Ukrywał się tak choćby Osama bin Laden - chyba najbardziej poszukiwany "jaskiniowiec".
Na początku powiem o człowieku z Nebraski. Wszystko, co znaleziono z tego człowieka, to jeden ząb. Tak, ktoś w Nebrasce znalazł ząb i stwierdził, że to wygląda na ząb pół-człowieka i pół-małpy. Odtworzono całego tego człowieka i jego żonę na podstawie tego jednego zęba. Później jednak odkryto, że ząb ten pochodził od świni... [dop. wł. - miało to miejsce tylko 5 lat później...]. Oto więc prawdziwy człowiek z Nebraski:
Człowiek z Piltdown był w podręcznikach przez ponad 40 lat. Było to celowe oszustwo. Mianowicie w roku 1912 New York Times ogłosił, że teoria ewolucji jest prawdziwa. Był to żart. Ktoś połączył ludzką kość z czaską małpy. Eksperci dali się nabrać i przez 40 lat nauczano tego w podręcznikach. Ile dzieci straciło przez to wiarę w Boga? Ile dzieci słyszało: mamy dowód na ewolucję: małpoluda, brakujące ogniwo, człowieka z Piltdown?
Neandertalczyk nadal jest w podręcznikach, mimo że już 50 lat temu udowodniono, że był to człowiek z artretyzmem. Nazwa "Neandertalczyk" wywodzi się z doliny Neander w Niemczech, gdzie go odnaleziono. Znaleziono tam skamieniały szkielet ze zgiętym kręgosłupem. Oczywiste było, że to ludzki szkielet z wykrzywionym kręgosłupem. Ponieważ małpy są pochylone, a człowiek wyprostowany, wykorzystano to, aby stworzyć dowód na ewolucję. Powiedziano, że jego zgięty kręgosłup to jeden z etapów ewolucji, bo powoli się prostował. Ale mówię wam: nie, on miał artretyzm, on się po prostu zaczynał garbić. Ten szkielet nie jest żadnym brakującym ogniwem. Do dziś znaleziono ok. 300 szkieletów Neandertalczyków. Ich mózgi były większe, niż nasze przeciętnie o 13%. Przeciętny wzrost natomiast: mężczyzn - 175 cm, kobiet - 160 cm. Podobnie jak dzisiaj.
Naukowcy stwierdzili jednak, że to brakujące ogniwo. Dali te sami czaszki Neandertalczyków różnym artystom i poprosili o rekonstrukcję twarzy. Każdy namalował coś innego. Obrazy, które oglądacie w książkach, to czysta wyobraźnia artystów. Osoba zlecająca dzieło sztuki może przecież powiedzieć: "Chcę, żeby to wyglądało bardziej jak małpa, lub bardziej jak człowiek z niskim czołem"...
Pewien człowiek, ortodonta, długo badał Neandertalczyków. Zabrał ze sobą aparat rentgenowski i badał wyraz ludzkiej twarzy. Jako ortodonta musiał wiedzieć, jak będzie wyglądała twarz dziecka, gdy dorośnie, żeby właściwie dopasować aparat na zęby. Powiedział on, że Neandertalczycy to nikt inni, jak tylko starzy, schorowani ludzie.
01.05.38-01.12.14
[dalej]
[do początku]
piątek, 13 grudnia 2013
Szkielety olbrzymów, cz. 1 - Megantrop i Big Foot
Powodowany wykładem Kenta Hovinda o olbrzymach (TUTAJ), postanowiłem uzupełnić jego przykłady z terenów amerykańskich przykładami z Europy lub reszty świata, a także przerobić ten temat od podstaw. Jest to, wg mnie, ciekawy temat, zwłaszcza w świetle tezy Hovinda, że skoro tak było kiedyś, przed potopem, skoro tak został człowiek stworzony, to być może i Nowa Ziemia będzie tak wyglądać. A Nowa Ziemia obiektem jest tematem mojego zainteresowania.
Na początek wg Wikipedii. Pomijam tu temat legend na temat olbrzymów, bo legenda, jak to legenda - w każdej jest ziarno prawdy. Może coś być wyolbrzymione, jak w plotce powtarzanej już tysiąc razy, ale fakt istnienia olbrzymów w legendach może wskazywać na to, że kiedyś, w bardzo dawnych czasach, daleko przez erą Piastów, Rzymian i Egipcjan, tacy ludzie istnieli. A legendy to tylko spadek przyniesiony przez koczownicze ludy, wędrujące na ziemie coraz bardziej oddalone na północ. To, że pierwotni Celtowie, Piastowie etc. mogli przynieść skądś pierwotne źródło swoich legend, nie ulega chyba wątpliwości - zbyt dużo jest podobieństw w tych wszystkich legendach, obojętnie z jakiego zakątka świata by ich nie posłuchać. Zmieniają się tylko imiona, osoby i wyobrażenia pewnych rzeczy.
Zresztą legendy na temat olbrzymów można sobie przeczytać samodzielnie na Wikipedii, pod hasłem "olbrzym".
Wikipedia wspomina więc o budowlach megalitycznych, do których należą m.in.:
- kamienie Stonehenge - wielkie kamienie, ustawione pionowo, o wysokości ok. 5 metrów
- menhiry - pionowo wkopany w ziemię słup, np. w Bretanii, w Lockmariaquer - 21-23 m wysokości, prawie 350 ton wagi
- grobowce zbudowane z ogromnych kamieni, w tym również w Polsce, np. w Wietrzychowicach (kuj.-pom.) znajduje się grób z umieszczonymi na szczycie kamieniami o wadze 7-10 ton*
Te ciężary w zasadzie niczego nie dowodzą, poza tym, że człowiek, mając świadomość, że przecież zbudowanie tego miało miejsce ileś tam tysięcy lat temu, a więc daleko przez cywilizacją europejską, zadaje sobie pytanie: kto to wszystko uniósł?
Może mieli koła, liny i dźwignie. Pewnie wystarczyłoby.
Do budowli megalitycznych zaliczają się też grobowce skrzyniowe, wykonane z dużych płyt kamiennych i przykrytych wielkim głazem. Długość tych grobów wynosiła od 2,5 do 6 metrów, a szerokość 1-2 metry. Ale w nich znajdywano zbiorowe pochówki, nie ciała olbrzymów.
Pierwszy konkretny ślad, na jaki natrafiam, to szkielety Megantropów**. Polska Wikipedia jest bardzo uboga w informacje o nich, za to angielska aż tryska treścią.
Nazwa Megantropi pochodzi od pierwszych znalezisk - zębów i fragmentów szczęk znalezionych na Jawie (Indonezja). Istnieje kilka typów Meganthropusów***, a między nimi Meganthropus A/Sangirian 6. Ten odnaleziony szkielet miał ok. 2,5 m wysokości, jego "właściciel" mógł mieć 180-270 kg wagi, ale sama czaszka miała tylko 21 cm wysokości.
Generalnie Megantropusa klasyfikuje się jako człowieka-giganta, o wzroście ok. 2,75 cm i wadze 340-450 kg. Dokładnej wysokości szkieletów klasyfikowanych jako Megantropus zazwyczaj się nie podaje, w każdym razie są to wysokości o wiele większe, niż normalnie uważane dla Homo Erectusa (Człowieka Wyprostowanego).
Do Megantropusów zalicza się również tzw. Big Foot (Wielka Stopa), odkrytego przez dr. Grover Krantza****, którego specjalnością jako antropologa były wszystkie aspekty ewolucji człowieka. Ze względu jednak na jego odkrycia, jego artykuły, prace naukowe i on sam zostali zignorowani przez naukowców ze swojego środowiska.
Generalnie Big Foot przez dzisiejszy świat naukowy uznawany jest za zwierzę, które żyło (lub żyje wciąż) w Górach Skalistych w USA i w rejonie kanadyjskich Wielkich Jezior*****. Nie istnieją żadne naukowe dowody potwierdzające jego istnienie, poza zeznaniami świadków, resztek pokarmu, jednym słabej jakości nagraniem i - od czego powstała nazwa - śladów stóp/łap. Ślady te zauważono w Górach Skalistych już w roku 1811.
Wg dr. Krantza Big Foot, jako przedstawiciel Megantropusów, mógł się dostać do Ameryki Północnej przez Cieśninę Beringa (między Azją a Alaską). Nie można zresztą jednoznacznie stwierdzić, że Megantropusy pochodzą tylko i wyłącznie z Indonezji.
W latach 1970-1983 zbadał on ślady Big Foot, pozostawione rzekomo przez niego w śniegu. Doszedł do wniosku, że pochodzą one z żywej istoty, potrafiącej szeroko rozstawić palce i posiadającej na nich linie papilarne. Po obliczeniu głębokości śladów, rozkładu ciężaru i innych czynników, wywnioskowano, że pochodzą one od istoty mającej 2,44 m i ważącej ok. 363 kg. Pozostawione odciski pokazują również, że jest to osoba o nie-przeciwstawnym kciuku (kciuk przeciwstawny znajduje się w dłoniach człowieka i małp i u stóp tylko małp; ludzie stopy mają kciuki nie-przeciwstawne - niezdolne do wykonania jakiegokolwiek obejmującego uchwytu).
Istnieje model czaszki Megantropusa, wykonany przez dr. Krantza, w skali 1:1. Czaszka ma wymiary: 24 cm długości, 19 cm szerokości i 22 cm wysokości*^.
Do późniejszej lektury: www.bigfoot-lives.com.
Nie twierdzę, że taki Big Foot jest żyjącym przedstawicielem człowieka o rozmiarze przedpotopowym. Po pierwsze - mniejsze ciśnienie powietrza, a więc mniejsza procentowa zawartość tlenu w tej samej jednostce wdychanego powietrza sprawiłaby mu trudności w prawidłowym rozwoju tak ogromnego ciała. Choć z drugiej strony - jeśli żyje tylko w górach i okolicach Wielkich Jezior, to powietrze tam jest dość czyste, a zanieczyszczenia znacząco ograniczone. Po drugie - brak warstwy ochronnej wokół Ziemi, powodujący wysoki stopień narażania się na różnego rodzaju szkodliwe promienie słoneczne - również bardzo utrudniłby mu życie. Choć z drugiej strony - w artykułach tych pisano o trybie nocnym tej istoty.
W każdym razie - pewne poszlaki wskazują na prawdopodobieństwo wystąpienia takiej sytuacji, a póki czegoś nie można powiedzieć na pewno, to wszystko jest możliwe.
* - Artykuł o tym można przeczytać również tutaj: http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090913/TURYSTYKA/712571246
** - Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Megantrop
*** - Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Meganthropus
**** - Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Grover_Krantz
***** - Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_Stopa_%28zwierz%C4%99%29
*^ - Źródło: http://www.boneclones.com/BC-141.htm
c.d.n.
Na początek wg Wikipedii. Pomijam tu temat legend na temat olbrzymów, bo legenda, jak to legenda - w każdej jest ziarno prawdy. Może coś być wyolbrzymione, jak w plotce powtarzanej już tysiąc razy, ale fakt istnienia olbrzymów w legendach może wskazywać na to, że kiedyś, w bardzo dawnych czasach, daleko przez erą Piastów, Rzymian i Egipcjan, tacy ludzie istnieli. A legendy to tylko spadek przyniesiony przez koczownicze ludy, wędrujące na ziemie coraz bardziej oddalone na północ. To, że pierwotni Celtowie, Piastowie etc. mogli przynieść skądś pierwotne źródło swoich legend, nie ulega chyba wątpliwości - zbyt dużo jest podobieństw w tych wszystkich legendach, obojętnie z jakiego zakątka świata by ich nie posłuchać. Zmieniają się tylko imiona, osoby i wyobrażenia pewnych rzeczy.
Zresztą legendy na temat olbrzymów można sobie przeczytać samodzielnie na Wikipedii, pod hasłem "olbrzym".
![]() |
| Grobowiec w Wietrzychowicach |
- kamienie Stonehenge - wielkie kamienie, ustawione pionowo, o wysokości ok. 5 metrów
- menhiry - pionowo wkopany w ziemię słup, np. w Bretanii, w Lockmariaquer - 21-23 m wysokości, prawie 350 ton wagi
- grobowce zbudowane z ogromnych kamieni, w tym również w Polsce, np. w Wietrzychowicach (kuj.-pom.) znajduje się grób z umieszczonymi na szczycie kamieniami o wadze 7-10 ton*
Te ciężary w zasadzie niczego nie dowodzą, poza tym, że człowiek, mając świadomość, że przecież zbudowanie tego miało miejsce ileś tam tysięcy lat temu, a więc daleko przez cywilizacją europejską, zadaje sobie pytanie: kto to wszystko uniósł?
Może mieli koła, liny i dźwignie. Pewnie wystarczyłoby.
Do budowli megalitycznych zaliczają się też grobowce skrzyniowe, wykonane z dużych płyt kamiennych i przykrytych wielkim głazem. Długość tych grobów wynosiła od 2,5 do 6 metrów, a szerokość 1-2 metry. Ale w nich znajdywano zbiorowe pochówki, nie ciała olbrzymów.
Pierwszy konkretny ślad, na jaki natrafiam, to szkielety Megantropów**. Polska Wikipedia jest bardzo uboga w informacje o nich, za to angielska aż tryska treścią.
![]() |
| Model czaszki Megatropusa wykonany przez dr. Grover Krantza |
Generalnie Megantropusa klasyfikuje się jako człowieka-giganta, o wzroście ok. 2,75 cm i wadze 340-450 kg. Dokładnej wysokości szkieletów klasyfikowanych jako Megantropus zazwyczaj się nie podaje, w każdym razie są to wysokości o wiele większe, niż normalnie uważane dla Homo Erectusa (Człowieka Wyprostowanego).
Do Megantropusów zalicza się również tzw. Big Foot (Wielka Stopa), odkrytego przez dr. Grover Krantza****, którego specjalnością jako antropologa były wszystkie aspekty ewolucji człowieka. Ze względu jednak na jego odkrycia, jego artykuły, prace naukowe i on sam zostali zignorowani przez naukowców ze swojego środowiska.
Generalnie Big Foot przez dzisiejszy świat naukowy uznawany jest za zwierzę, które żyło (lub żyje wciąż) w Górach Skalistych w USA i w rejonie kanadyjskich Wielkich Jezior*****. Nie istnieją żadne naukowe dowody potwierdzające jego istnienie, poza zeznaniami świadków, resztek pokarmu, jednym słabej jakości nagraniem i - od czego powstała nazwa - śladów stóp/łap. Ślady te zauważono w Górach Skalistych już w roku 1811.
Wg dr. Krantza Big Foot, jako przedstawiciel Megantropusów, mógł się dostać do Ameryki Północnej przez Cieśninę Beringa (między Azją a Alaską). Nie można zresztą jednoznacznie stwierdzić, że Megantropusy pochodzą tylko i wyłącznie z Indonezji.
W latach 1970-1983 zbadał on ślady Big Foot, pozostawione rzekomo przez niego w śniegu. Doszedł do wniosku, że pochodzą one z żywej istoty, potrafiącej szeroko rozstawić palce i posiadającej na nich linie papilarne. Po obliczeniu głębokości śladów, rozkładu ciężaru i innych czynników, wywnioskowano, że pochodzą one od istoty mającej 2,44 m i ważącej ok. 363 kg. Pozostawione odciski pokazują również, że jest to osoba o nie-przeciwstawnym kciuku (kciuk przeciwstawny znajduje się w dłoniach człowieka i małp i u stóp tylko małp; ludzie stopy mają kciuki nie-przeciwstawne - niezdolne do wykonania jakiegokolwiek obejmującego uchwytu).
Istnieje model czaszki Megantropusa, wykonany przez dr. Krantza, w skali 1:1. Czaszka ma wymiary: 24 cm długości, 19 cm szerokości i 22 cm wysokości*^.
Do późniejszej lektury: www.bigfoot-lives.com.
Nie twierdzę, że taki Big Foot jest żyjącym przedstawicielem człowieka o rozmiarze przedpotopowym. Po pierwsze - mniejsze ciśnienie powietrza, a więc mniejsza procentowa zawartość tlenu w tej samej jednostce wdychanego powietrza sprawiłaby mu trudności w prawidłowym rozwoju tak ogromnego ciała. Choć z drugiej strony - jeśli żyje tylko w górach i okolicach Wielkich Jezior, to powietrze tam jest dość czyste, a zanieczyszczenia znacząco ograniczone. Po drugie - brak warstwy ochronnej wokół Ziemi, powodujący wysoki stopień narażania się na różnego rodzaju szkodliwe promienie słoneczne - również bardzo utrudniłby mu życie. Choć z drugiej strony - w artykułach tych pisano o trybie nocnym tej istoty.
W każdym razie - pewne poszlaki wskazują na prawdopodobieństwo wystąpienia takiej sytuacji, a póki czegoś nie można powiedzieć na pewno, to wszystko jest możliwe.
* - Artykuł o tym można przeczytać również tutaj: http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090913/TURYSTYKA/712571246
** - Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Megantrop
*** - Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Meganthropus
**** - Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Grover_Krantz
***** - Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_Stopa_%28zwierz%C4%99%29
*^ - Źródło: http://www.boneclones.com/BC-141.htm
c.d.n.
Psalm 25, Bóg miłosierny
Do Ciebie, Panie, wznoszę duszę moją.
Boże mój!
Tobie ufam, niech nie doznam wstydu.
Nikt bowiem, kto Tobie ufa, nie doznaje wstydu,
zaznają wstydu ci, którzy bez powodu popełniają nieprawość.
Panie, daj mi poznać drogi Twoje,
poucz mnie o Twoich ścieżkach.
Prowadź mnie według Twojej prawdy i pouczaj,
Tyś bowiem mój Bóg i Zbawca,
Ciebie tęsknie wyglądam codziennie!
Pamiętaj o swoim miłosierdziu, Panie,
grzechów młodości mojej i przestępstw moich nie pamiętaj,
pamiętaj o mnie według Twego miłosierdzia,
przez wzgląd na Twoją dobroć, Panie.
Pan jest dobry i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Prowadzi pokornych drogą prawa,
nauczy ich drogi swojej.
Wszystkie ścieżki Pana to miłosierdzie i prawda dla tych,
którzy strzegą przymierza i Jego przykazań.
Przez wzgląd na imię swoje, Panie,
przebacz mój grzech, bo jest on wielki.
Który to człowiek, co się boi Pana?
Nauczy go drogi, którą ma wybrać.
Tajemnica Pana jest objawiona tym,
którzy się Go boją,
On poucza ich o swoich przymierzu.
Oczy moje zawsze patrzą na Pana,
On bowiem z sideł nogi me uwolni.
Zwróć się do mnie i zlituj nade mną,
bo jestem samotny i opuszczony,
oddal uciski mojego serca
i wyzwól mnie z mojej udręki.
Strzeż duszy mojej i wyrwij mnie,
abym nie był pohańbiony,
bo w Tobie nadzieję mam.
Ps. 25, fragmenty
miks tłumaczeń: BW, BGU, BT, BP, BG
Taki jest Bóg, jakiego znał Dawid: miłosierny, zapominający - czy też nie wypominający nam tego, co naskrobaliśmy w przeszłości. Jednocześnie daje alternatywę - uczy tej właściwej drogi, którą trzeba iść. Uczy, według jakich kryteriów dokonywać życiowych wyborów.
[inne Psalmy]
Boże mój!
Tobie ufam, niech nie doznam wstydu.
Nikt bowiem, kto Tobie ufa, nie doznaje wstydu,
zaznają wstydu ci, którzy bez powodu popełniają nieprawość.
Panie, daj mi poznać drogi Twoje,
poucz mnie o Twoich ścieżkach.
Prowadź mnie według Twojej prawdy i pouczaj,
Tyś bowiem mój Bóg i Zbawca,
Ciebie tęsknie wyglądam codziennie!
Pamiętaj o swoim miłosierdziu, Panie,
grzechów młodości mojej i przestępstw moich nie pamiętaj,
pamiętaj o mnie według Twego miłosierdzia,
przez wzgląd na Twoją dobroć, Panie.
Pan jest dobry i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Prowadzi pokornych drogą prawa,
nauczy ich drogi swojej.
Wszystkie ścieżki Pana to miłosierdzie i prawda dla tych,
którzy strzegą przymierza i Jego przykazań.
Przez wzgląd na imię swoje, Panie,
przebacz mój grzech, bo jest on wielki.
Który to człowiek, co się boi Pana?
Nauczy go drogi, którą ma wybrać.
Tajemnica Pana jest objawiona tym,
którzy się Go boją,
On poucza ich o swoich przymierzu.
Oczy moje zawsze patrzą na Pana,
On bowiem z sideł nogi me uwolni.
Zwróć się do mnie i zlituj nade mną,
bo jestem samotny i opuszczony,
oddal uciski mojego serca
i wyzwól mnie z mojej udręki.
Strzeż duszy mojej i wyrwij mnie,
abym nie był pohańbiony,
bo w Tobie nadzieję mam.
Ps. 25, fragmenty
miks tłumaczeń: BW, BGU, BT, BP, BG
Taki jest Bóg, jakiego znał Dawid: miłosierny, zapominający - czy też nie wypominający nam tego, co naskrobaliśmy w przeszłości. Jednocześnie daje alternatywę - uczy tej właściwej drogi, którą trzeba iść. Uczy, według jakich kryteriów dokonywać życiowych wyborów.
[inne Psalmy]
środa, 11 grudnia 2013
OD POCZĄTKU, cz. 13, Olbrzymy na ziemi
Kent Hovind
OD POCZĄTKU
cz. 13
Jest taki człowiek, który uważa, że ludzie nie żyli po 900 lat, bo każdy miesiąc liczyli jak rok. Ale to byłby nawet większy cud: Enoch miał 65 lat, gdy urodził mu się Metuszelach (Rodz. 5,21). Gdyby przeliczyć te "miesiące" (65) na lata, to okazałoby się, że miał wtedy 5,5 roku...
Nie. Myślę, że oni NAPRAWDĘ dożywali 900 lat i byli o wiele więksi.
To jestem ja obok Roberta Wadlowa, najwyższego człowieka XX wieku. Mierzył 272 cm i miał rozmiar buta nr 65.
Goliat miał trzy metry. Był więc trochę wyższy od Wadlowa.
Uważam, że przed potopem ludzie byli jeszcze wyżsi.
Oto szkielet mężczyzny znaleziony w kopalni we Włoszech. Miał 350 cm wzrostu.
Czasem kobiety denerwują się na mnie i pytają, skąd wiem, że to jest szkielet mężczyzny, a nie kobiety. Uczyłem biologii, więc wiem, jak rozróżnić szkielet mężczyzny od szkieletu kobiety, i to nie po liczbie żeber... To tylko Adam nie miał jednego żebra, i to przez krótki czas, bo dolne żebro człowieka to jedyna kość u człowieka, która odrasta po wyciągnięciu. Bóg wiedział, co robi.
Są dwa sposoby na rozpoznanie różnicy między szkieletem mężczyzny a szkieletem kobiety. Jeden z nich to spojrzeć na stopy. Jeśli są skierowane w stronę sklepu, to jest to kobieta... Drugi sposób to spojrzeć na stan stawu skroniowo-żuchwowego - jeśli jest bardziej zużyty, to jest to kobieta... I tu pewna pani odpowiedziała, że to dlatego, że kobiety muszą wszystko mówić mężczyźnie dwa razy, bo nie słucha...
Wielu ludzi nie wie, że cesarz rzymski Maximus mierzył 240 cm*. Stąd słowo "maksimum"**. W Brewersville, w stanie Indiana, pod koniec XIX w. znaleziono szkielet o wzroście 295 cm***. W Nevadzie znaleziono dwa szkielety mierzące po 275 cm.
O tych faktach nie mówi się w publicznych szkołach.
Olbrzymie kości, podobne do ludzkich, znaleziono osadzone w grubych warstwach muszli małż w pobliżu miasta Coushatta w Luizjanie. Znaleziono w sumie aż 20 szkieletów, każdy o wzroście 275 cm****. W Newadzie, w Humbolt Lake, w czerwcu 1931 znaleziono szkielet mierzący ponad trzy metry*****.
Na wyspie Guam, należącej do archipelagu Mariana Islands w Indonezji, stoją potężne kolumny w kształcie pucharów, mierzące około 3 metrów wysokości. Największy z nich ma 5 metrów*^. Krążą tam legendy, że postawili je olbrzymi.
W Walkertown, w stanie Indiana, znaleziono 8 olbrzymów mierzących od 245 do 275 cm. Każdy z nich ubrany był w ciężką, miedzianą zbroję.
Wszystkie te odkrycia, przez brak zainteresowania ze strony muzeów, zostały rozproszone i stracone.
Na Rancho Lompoc w Kalifornii, w roku 1833, żołnierze znaleźli szkielet o wzroście 365 cm*^^. Szczątki zostały ponownie zakopane ze względu na protesty miejscowych Indian. Kolejny szkielet o takiej samej wysokości znaleziono w Tucson, w Arizonie, w roku 1891*^^^.
Kto mógł unieść takie kamienie? - zob. rys. poniżej, po lewej. Pośrodku jest rysunek miedzianego obucha topora. Waży 18 kg. Kto chce, niech pomacha chwilę młotem pięciokilowym, a potem niech powie, jak bardzo chciałby pomachać toporem osiemnastokilowym...
Poniżej po prawej jest kamień do ciosania, który trzymało się między kciukiem a palcem wskazującym.
Istnieje więc wiele dowodów na to, że na ziemi żyli kiedyś olbrzymi.
Instytucja Smithsonian Gate jest bardzo aktywna w tuszowaniu odkryć dotyczących olbrzymów, są bowiem sprzeczne z teorią ewolucji. Mówi ona przecież, że najpierw byliśmy malutcy, potem prościejsi i silniejsi. I mądrzejsi. Biblia wskazuje, że najpierw byliśmy więksi, a z czasem staliśmy się mniejsi i słabsi. I głupsi.
W ostatnich 100 latach nasz średni wzrost zwiększył się o ok. 15 cm, ale wynika to z lepszego odżywiania i lepszych warunków sanitarnych. [Długość naszego życia względem długości życia w Średniowieczu również zwiększyła się przecież z tych samych powodów - dop. wł.]. Nie zaszło tu nic, co miałoby wyniknąć z racji teorii ewolucji.
Poniżej, po lewej - czaszka z Nevady, Lovelock Cave. Sama żuchwa mierzy 21 cm.
Pośrodku - normalna, ludzka kość kciuka. Po prawej - olbrzymia kość kciuka (linijka jest w calach, 3,5 cala = 8,9 cm). Odkryto ją w Turcji. Rząd Turcji twierdził, że to grób Noego. Szkielet mierzył 365 cm.
Przy wzroście 365 cm znaczyłoby to, że łokieć "Noego" był trochę większy. Jak duża była więc arka? Ludzie twierdzą, że jeden człowiek i trzech chłopców nie mogli zbudować takiej wielkiej łodzi. Ale przy ich rozmiarach...
W muzeum w Pensacoli mam replikę kości udowej mierzącej 120 cm, co oznaczałoby, że człowiek miał prawie 4 m wzrostu... W jedym z tureckich hoteli znajduje się ekspozycja żuchwy o szerokości 16,5 cm, liczonej w stawie skroniowo-żuchwowym. Można włożyć tam głowę i obracać wewnątrz tej szczęki.
W Wisconsin 100 lat temu znaleziono ogromne szkielety. Jedna z czaszek była trzykrotnie większa niż normalna, ludzka czaszka, a wielkość pozostałych kości była proporcjonalnie duża*^^^^.
Biblia mówi, że w tamtych dniach byli na ziemi olbrzymi (Rodz. 6,4).
Mamy podręczniki mówiące o jaskiniowcach. Biblia mówi, że zostaliśmy uczynieni na obraz Boga (Potem rzekł Bóg: uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas... I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich. Rodz. 1,26-27). Podręczniki mówią jednak, że naszym dziadkiem była małpa. A co z jaskiniowcami, o których uczą się dzieci? O tym później.
Tak więc ogród Eden był naprawdę inny. Już niedługo zacznie się Królestwo Boga, które będzie się bardzo różnić od tego, co widzimy dzisiaj.
[Więcej o szczątkach olbrzymów dopisuję we własnym zakresie: znajdź wszystkie TUTAJ lub czytaj po kolei od początku TUTAJ].
57.56-01.05.37
* - Mowa o cesarzu Maksyminie Traku. Polska wikipedia nie za wiele mówi na jego temat, w tym przemilcza ciekawostkę o jego wzroście. Uzupełnia to wikipedia norweska: http://no.wikipedia.org/wiki/Maximinus_Thrax. Znalazłem tę informację również tutaj: http://soc.culture.polish.narkive.com/Acv2CrCh/ranking-wladcow-wg-wzrostu.
** - Nie mogę znaleźć żadnego źródła, które by to potwierdziło, więc niech mu będzie. Nie ma to zresztą wpływu na resztę tematu.
*** - Indianapolis News, 10 list. 1975, w: Reader's Digest's Mysteries of the Unexplained.
**** - The Daily Town Talk, 9 grudnia, 1902; przedruk: The Coushatta Citizen, 12 grudnia 2002, s. 4A, NW Louisiana.
***** - Lovelock Review-Miner's, 19 czerwiec 1931.
*^ - Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Latte_stone.
*^^ - Dr Karl Shuker, The Unexplained, s. 151.
*^^^ - Jim Brandon, America, s. 2; również w: David Hatcher Childress, Lost Cities of North and Central America, s. 315, 351, 390, 468, 496.
*^^^^ - The Index Wausaukee, Wisconsin, 14.10.1904, t. 11, nr 9. Groby są kilka stóp pod wodą jeziora naprzeciwko Ahle's Resort.
[dalej]
[do początku]
OD POCZĄTKU
cz. 13
Jest taki człowiek, który uważa, że ludzie nie żyli po 900 lat, bo każdy miesiąc liczyli jak rok. Ale to byłby nawet większy cud: Enoch miał 65 lat, gdy urodził mu się Metuszelach (Rodz. 5,21). Gdyby przeliczyć te "miesiące" (65) na lata, to okazałoby się, że miał wtedy 5,5 roku...
Nie. Myślę, że oni NAPRAWDĘ dożywali 900 lat i byli o wiele więksi.
To jestem ja obok Roberta Wadlowa, najwyższego człowieka XX wieku. Mierzył 272 cm i miał rozmiar buta nr 65.
Goliat miał trzy metry. Był więc trochę wyższy od Wadlowa.
Uważam, że przed potopem ludzie byli jeszcze wyżsi.
Oto szkielet mężczyzny znaleziony w kopalni we Włoszech. Miał 350 cm wzrostu.
Czasem kobiety denerwują się na mnie i pytają, skąd wiem, że to jest szkielet mężczyzny, a nie kobiety. Uczyłem biologii, więc wiem, jak rozróżnić szkielet mężczyzny od szkieletu kobiety, i to nie po liczbie żeber... To tylko Adam nie miał jednego żebra, i to przez krótki czas, bo dolne żebro człowieka to jedyna kość u człowieka, która odrasta po wyciągnięciu. Bóg wiedział, co robi.
Są dwa sposoby na rozpoznanie różnicy między szkieletem mężczyzny a szkieletem kobiety. Jeden z nich to spojrzeć na stopy. Jeśli są skierowane w stronę sklepu, to jest to kobieta... Drugi sposób to spojrzeć na stan stawu skroniowo-żuchwowego - jeśli jest bardziej zużyty, to jest to kobieta... I tu pewna pani odpowiedziała, że to dlatego, że kobiety muszą wszystko mówić mężczyźnie dwa razy, bo nie słucha...
Wielu ludzi nie wie, że cesarz rzymski Maximus mierzył 240 cm*. Stąd słowo "maksimum"**. W Brewersville, w stanie Indiana, pod koniec XIX w. znaleziono szkielet o wzroście 295 cm***. W Nevadzie znaleziono dwa szkielety mierzące po 275 cm.
O tych faktach nie mówi się w publicznych szkołach.
Olbrzymie kości, podobne do ludzkich, znaleziono osadzone w grubych warstwach muszli małż w pobliżu miasta Coushatta w Luizjanie. Znaleziono w sumie aż 20 szkieletów, każdy o wzroście 275 cm****. W Newadzie, w Humbolt Lake, w czerwcu 1931 znaleziono szkielet mierzący ponad trzy metry*****.
Na wyspie Guam, należącej do archipelagu Mariana Islands w Indonezji, stoją potężne kolumny w kształcie pucharów, mierzące około 3 metrów wysokości. Największy z nich ma 5 metrów*^. Krążą tam legendy, że postawili je olbrzymi.
W Walkertown, w stanie Indiana, znaleziono 8 olbrzymów mierzących od 245 do 275 cm. Każdy z nich ubrany był w ciężką, miedzianą zbroję.
Wszystkie te odkrycia, przez brak zainteresowania ze strony muzeów, zostały rozproszone i stracone.
Na Rancho Lompoc w Kalifornii, w roku 1833, żołnierze znaleźli szkielet o wzroście 365 cm*^^. Szczątki zostały ponownie zakopane ze względu na protesty miejscowych Indian. Kolejny szkielet o takiej samej wysokości znaleziono w Tucson, w Arizonie, w roku 1891*^^^.
Kto mógł unieść takie kamienie? - zob. rys. poniżej, po lewej. Pośrodku jest rysunek miedzianego obucha topora. Waży 18 kg. Kto chce, niech pomacha chwilę młotem pięciokilowym, a potem niech powie, jak bardzo chciałby pomachać toporem osiemnastokilowym...
Poniżej po prawej jest kamień do ciosania, który trzymało się między kciukiem a palcem wskazującym.
Istnieje więc wiele dowodów na to, że na ziemi żyli kiedyś olbrzymi.
Instytucja Smithsonian Gate jest bardzo aktywna w tuszowaniu odkryć dotyczących olbrzymów, są bowiem sprzeczne z teorią ewolucji. Mówi ona przecież, że najpierw byliśmy malutcy, potem prościejsi i silniejsi. I mądrzejsi. Biblia wskazuje, że najpierw byliśmy więksi, a z czasem staliśmy się mniejsi i słabsi. I głupsi.
W ostatnich 100 latach nasz średni wzrost zwiększył się o ok. 15 cm, ale wynika to z lepszego odżywiania i lepszych warunków sanitarnych. [Długość naszego życia względem długości życia w Średniowieczu również zwiększyła się przecież z tych samych powodów - dop. wł.]. Nie zaszło tu nic, co miałoby wyniknąć z racji teorii ewolucji.
Poniżej, po lewej - czaszka z Nevady, Lovelock Cave. Sama żuchwa mierzy 21 cm.
Pośrodku - normalna, ludzka kość kciuka. Po prawej - olbrzymia kość kciuka (linijka jest w calach, 3,5 cala = 8,9 cm). Odkryto ją w Turcji. Rząd Turcji twierdził, że to grób Noego. Szkielet mierzył 365 cm.
Przy wzroście 365 cm znaczyłoby to, że łokieć "Noego" był trochę większy. Jak duża była więc arka? Ludzie twierdzą, że jeden człowiek i trzech chłopców nie mogli zbudować takiej wielkiej łodzi. Ale przy ich rozmiarach...
W muzeum w Pensacoli mam replikę kości udowej mierzącej 120 cm, co oznaczałoby, że człowiek miał prawie 4 m wzrostu... W jedym z tureckich hoteli znajduje się ekspozycja żuchwy o szerokości 16,5 cm, liczonej w stawie skroniowo-żuchwowym. Można włożyć tam głowę i obracać wewnątrz tej szczęki.
W Wisconsin 100 lat temu znaleziono ogromne szkielety. Jedna z czaszek była trzykrotnie większa niż normalna, ludzka czaszka, a wielkość pozostałych kości była proporcjonalnie duża*^^^^.
Biblia mówi, że w tamtych dniach byli na ziemi olbrzymi (Rodz. 6,4).
Mamy podręczniki mówiące o jaskiniowcach. Biblia mówi, że zostaliśmy uczynieni na obraz Boga (Potem rzekł Bóg: uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas... I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich. Rodz. 1,26-27). Podręczniki mówią jednak, że naszym dziadkiem była małpa. A co z jaskiniowcami, o których uczą się dzieci? O tym później.
Tak więc ogród Eden był naprawdę inny. Już niedługo zacznie się Królestwo Boga, które będzie się bardzo różnić od tego, co widzimy dzisiaj.
[Więcej o szczątkach olbrzymów dopisuję we własnym zakresie: znajdź wszystkie TUTAJ lub czytaj po kolei od początku TUTAJ].
57.56-01.05.37
* - Mowa o cesarzu Maksyminie Traku. Polska wikipedia nie za wiele mówi na jego temat, w tym przemilcza ciekawostkę o jego wzroście. Uzupełnia to wikipedia norweska: http://no.wikipedia.org/wiki/Maximinus_Thrax. Znalazłem tę informację również tutaj: http://soc.culture.polish.narkive.com/Acv2CrCh/ranking-wladcow-wg-wzrostu.
** - Nie mogę znaleźć żadnego źródła, które by to potwierdziło, więc niech mu będzie. Nie ma to zresztą wpływu na resztę tematu.
*** - Indianapolis News, 10 list. 1975, w: Reader's Digest's Mysteries of the Unexplained.
**** - The Daily Town Talk, 9 grudnia, 1902; przedruk: The Coushatta Citizen, 12 grudnia 2002, s. 4A, NW Louisiana.
***** - Lovelock Review-Miner's, 19 czerwiec 1931.
*^ - Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Latte_stone.
*^^ - Dr Karl Shuker, The Unexplained, s. 151.
*^^^ - Jim Brandon, America, s. 2; również w: David Hatcher Childress, Lost Cities of North and Central America, s. 315, 351, 390, 468, 496.
*^^^^ - The Index Wausaukee, Wisconsin, 14.10.1904, t. 11, nr 9. Groby są kilka stóp pod wodą jeziora naprzeciwko Ahle's Resort.
[dalej]
[do początku]
wtorek, 10 grudnia 2013
Opowieść Janka, cz. 11.3.
Wzięli więc ten kamień na bok, a Jezus podniósł oczy do nieba i zaczął mówić:
- Ojcze, dziękuję ci, że mnie wysłuchałeś. Wiem, że ty zawsze mnie wysłuchujesz, mówię to jednak ze względu na tych ludzi, którzy stoją wokół, żeby uwierzyli, że to ty mnie tu posłałeś.
A kiedy to powiedział, zawołał do grobu:
- Łazarzu, wyjdź!
Wtedy umarły wyszedł, z rękoma i stopami owiniętymi w zwoje materiału oraz twarzą owiniętą chustą.
- Rozwiążcie go i pozwólcie iść!
na podstawie Jan 11,41-44
[dalej]
[do początku]
- Ojcze, dziękuję ci, że mnie wysłuchałeś. Wiem, że ty zawsze mnie wysłuchujesz, mówię to jednak ze względu na tych ludzi, którzy stoją wokół, żeby uwierzyli, że to ty mnie tu posłałeś.
A kiedy to powiedział, zawołał do grobu:
- Łazarzu, wyjdź!
Wtedy umarły wyszedł, z rękoma i stopami owiniętymi w zwoje materiału oraz twarzą owiniętą chustą.
- Rozwiążcie go i pozwólcie iść!
na podstawie Jan 11,41-44
[dalej]
[do początku]
poniedziałek, 9 grudnia 2013
OD POCZĄTKU, cz. 12, Promienie X i parasol z betonu
Kent HovindOD POCZĄTKU
cz. 12
Dziś 70% Ziemi jest pod wodą. Tylko 3% powierzchni planety nadaje się do zamieszkania. Reszta jest zanurzona lub są to pustynie, pokrywy lodowe albo zimne równiny. Biblia mówi, że Bóg uformował ziemię, żeby została zamieszkana (Iz. 45,18). Myślę więc, że świat przedpotopowy pełen był dużych drzew od bieguna aż po biegun.
Warstwa wody nad atmosferą blokowała szkodliwe promienie słońca. Słońce emituje promienie gamma, X i beta, które docierają do ziemi i są dla nas niebezpieczne.
Kto z was miał kiedyś prześwietlenie? Trzeba się położyć na zimnym stole, nabrać powietrza i wstrzymać oddech. A potem obsługa wybiega z pomieszczenia. Na pytanie, czy ta maszyna jest niebezpieczna, odpowiadają, że nie. A jak działa? Otóż promienie X wychodzą z maszyny przechodząc przez ciało i tworzą cień tych twardych elementów, które są wewnątrz ciała. Dlaczego więc lekarze wychodzą, skoro miałoby to być nieszkodliwe? Oni wiedzą, że długotrwała ekspozycja na promienie X jest niebezpieczna.
A my nawet teraz jesteśmy prześwietlani promieniami X przez słońce. One przenikają nawet przez dach budynku. Wyjątek stanowią dni zachmurzone. Woda zatrzymuje te promienie, podobnie jak beton. Człowiek jest niszczony tymi promieniami przez cały dzień, przez całe życie. Organizm musi naprawiać te szkody. Niestety, po 60 latach człowiek przegrywa w walce o kontrolę nad tym zjawiskiem - skóra zaczyna się marszczyć.
Jeśli nie chcesz się zestarzeć i pomarszczyć, możesz zrobić trzy rzeczy:
1. Możesz wcześniej umrzeć...
2. Możesz nosić ochronny parasol z ołowiu lub betonu.
3. Możesz zrobić to, co zrobiła Elisabeth Taylor... (mnóstwo operacji plastycznych)
Pewnie nie chcecie się zestarzeć, ale tak właśnie będzie. Uważam, że nie dotyczyło to ludzi przed potopem - oni żyli ponad 900 lat.
52.38-57.55
[dalej]
[do początku]
Psalm 24, Góra Boga
Do PANA należy ziemia
i wszystko, co ją napełnia,
świat i jego mieszkańcy,
bo On osadził go nad tonią morską
i utwierdził nad wodami.
Któż może wstąpić na górę Pana?
I kto stanie na Jego świętym miejscu?
Ten, co ma ręce nieskalane
i czyste serce,
kto nie skłania swej duszy ku marnościom
i nie przysięga kłamliwie.
Taki otrzyma błogosławieństwo od Pana,
Zbawcy swego.
Takie jest pokolenie tych,
co Go szukają.
Ps. 24, fragmenty
miks tłumaczeń: BGU, BP, BW, BT
Góra Pana, Jego święte miejsce - dla Dawida to pewnie tylko jak Synaj, ta góra, na której zostały nadane przykazania. Brzmi to jednak znowu znowu jak Państwo Boga... Więc jacy są ci, co szukają Boga, by być razem z Nim na Jego "górze"? Ten psalm na to odpowiada. Odpowiadają na to pytanie zresztą i inne fragmenty Biblii.
A kto nie skłania swej duszy ku marnościom - marnością w zasadzie jest wszystko, co lada moment może ulec zniszczeniu, co jest przemijające, więc tu znowu powtarza się zasada preferowana przez Jezusa: nie troszczcie się o sprawy przyziemne, ale szukajcie Królestwa...
[inne Psalmy]
i wszystko, co ją napełnia,
świat i jego mieszkańcy,
bo On osadził go nad tonią morską
i utwierdził nad wodami.
Któż może wstąpić na górę Pana?
I kto stanie na Jego świętym miejscu?
Ten, co ma ręce nieskalane
i czyste serce,
kto nie skłania swej duszy ku marnościom
i nie przysięga kłamliwie.
Taki otrzyma błogosławieństwo od Pana,
Zbawcy swego.
Takie jest pokolenie tych,
co Go szukają.
Ps. 24, fragmenty
miks tłumaczeń: BGU, BP, BW, BT
Góra Pana, Jego święte miejsce - dla Dawida to pewnie tylko jak Synaj, ta góra, na której zostały nadane przykazania. Brzmi to jednak znowu znowu jak Państwo Boga... Więc jacy są ci, co szukają Boga, by być razem z Nim na Jego "górze"? Ten psalm na to odpowiada. Odpowiadają na to pytanie zresztą i inne fragmenty Biblii.
A kto nie skłania swej duszy ku marnościom - marnością w zasadzie jest wszystko, co lada moment może ulec zniszczeniu, co jest przemijające, więc tu znowu powtarza się zasada preferowana przez Jezusa: nie troszczcie się o sprawy przyziemne, ale szukajcie Królestwa...
[inne Psalmy]
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























