Podczas lektury Księgi Ezechiela napotkałem taką oto listę rad, podsumowanie wskazówek na dobre życie, danej przez Boga tym, którzy chcą żyć wg Jego Ducha:
Jeśli człowiek jest sprawiedliwy, przestrzega prawa i sprawiedliwości, Nie je mięsa ofiarnego na górach, nie wznosi oczu do bożków Domu Izraela, żony bliźniego nie hańbi, nie zbliża się do kobiety podczas jej menstruacji, nikogo nie uciska, zwraca zastaw dłużnikowi, nie popełnia grabieży, daje swój chleb głodnemu, nagiego szatą przyodziewa, nie uprawia lichwy, nie pobiera procentu, odwraca swoją rękę od nieprawości, wydaje słuszny wyrok [w sporze] między jednym a drugim człowiekiem, stosuje się do moich ustaw i zachowuje wiernie moje przykazania, by postępować uczciwie, ten jest sprawiedliwy. Ten na pewno żyć będzie — wyrocznia Jahwe Pana.
(Ezech. 18,5-9 BP/BW/BT/tłumaczenie własne NKJV)
niedziela, 16 lutego 2020
niedziela, 9 lutego 2020
Apokalipsa 111 - Cztery stworzenia wokół tronu
Przed tronem znajdowało się szklane morze, podobne do kryształu, a na środku tronu i wokół niego znajdowały się cztery stworzenia, pełne oczu z przodu i z tyłu.
Obj. 4,6 PD
Te cztery stworzenia, pełne oczu z przodu i z tyłu, i skrzydeł, przypominających z wyglądu w sumie nie wiadomo co, dosyć ciężkie do opisania, brzmią bardzo nierealistycznie... Stąd wielu unika czytania Księgi Apokalipsy, bo te cztery stworzenia to dopiero początek. Ale spróbujmy się z tym zmierzyć, nieco to rozjaśnić, nauczyć się czegoś nowego:
Przekład Dosłowny używa tutaj określenia "stworzenia", w innych miejscach występowania to samo słowo tłumaczone jest jako "zwierzęta", równolegle z "istotą żywą" po prostu. Uważam to za dosyć istotne, co to słowo właściwie oznacza, żeby móc wykreować sobie pewne wyobrażenie tych postaci wokół tronu.
W języku oryginalnym, greckim, użyte jest tutaj jedno słowo. Słownik Stronga tłumaczy je jako żyjące stworzenie, zwierzę*. HELPS Word-studies definiuje je jako dosłownie: coś żywego, często błędnie tłumaczone jako bestia. Słowo to używane jest w Nowym Testamencie zarówno do określenia zwierząt przynoszonych do świątyni jako ofiara (Hebr. 13,11), zwierząt jako takich ogólnie (2 Pio 2,12; Judy 1,10). Dalszy werset z Księgi Objawienia, 4,7, opisuje te stworzenia jako przypominające poszczególne zwierzęta z wyglądu, ale zarazem kolejny wiersz dalej (4,8) dodaje do ich wyglądu szczegóły, które absolutnie nie korespondują z wcześniej wymienionymi zwierzętami. Dodatkowo ten wiersz oraz kolejny, a także fragmenty w późniejszych częściach (Obj. 5,8; Obj. 6,1.3.5.7; Obj. 15,7) opisują wykonywanie przez nich czynności zarezerwowanych dla istot mogących mówić i mogących podejmować określone działania.
Przyjmijmy więc, że słowo to oznacza ogólnie "stworzenie, coś żywego", w którym to pojęciu zawierają się zarówno zwierzęta jak i inne żywe istoty, kimkolwiek by one nie były. I myślę, że owo "kimkolwiek by one nie były" może tu mieć całkiem duże znaczenie, żeby odróżnić to słowo od zwyczajnego pojęcia oznaczającego zwierzęta.
Obj. 4,6 PD
Te cztery stworzenia, pełne oczu z przodu i z tyłu, i skrzydeł, przypominających z wyglądu w sumie nie wiadomo co, dosyć ciężkie do opisania, brzmią bardzo nierealistycznie... Stąd wielu unika czytania Księgi Apokalipsy, bo te cztery stworzenia to dopiero początek. Ale spróbujmy się z tym zmierzyć, nieco to rozjaśnić, nauczyć się czegoś nowego:
Przekład Dosłowny używa tutaj określenia "stworzenia", w innych miejscach występowania to samo słowo tłumaczone jest jako "zwierzęta", równolegle z "istotą żywą" po prostu. Uważam to za dosyć istotne, co to słowo właściwie oznacza, żeby móc wykreować sobie pewne wyobrażenie tych postaci wokół tronu.
W języku oryginalnym, greckim, użyte jest tutaj jedno słowo. Słownik Stronga tłumaczy je jako żyjące stworzenie, zwierzę*. HELPS Word-studies definiuje je jako dosłownie: coś żywego, często błędnie tłumaczone jako bestia. Słowo to używane jest w Nowym Testamencie zarówno do określenia zwierząt przynoszonych do świątyni jako ofiara (Hebr. 13,11), zwierząt jako takich ogólnie (2 Pio 2,12; Judy 1,10). Dalszy werset z Księgi Objawienia, 4,7, opisuje te stworzenia jako przypominające poszczególne zwierzęta z wyglądu, ale zarazem kolejny wiersz dalej (4,8) dodaje do ich wyglądu szczegóły, które absolutnie nie korespondują z wcześniej wymienionymi zwierzętami. Dodatkowo ten wiersz oraz kolejny, a także fragmenty w późniejszych częściach (Obj. 5,8; Obj. 6,1.3.5.7; Obj. 15,7) opisują wykonywanie przez nich czynności zarezerwowanych dla istot mogących mówić i mogących podejmować określone działania.
Przyjmijmy więc, że słowo to oznacza ogólnie "stworzenie, coś żywego", w którym to pojęciu zawierają się zarówno zwierzęta jak i inne żywe istoty, kimkolwiek by one nie były. I myślę, że owo "kimkolwiek by one nie były" może tu mieć całkiem duże znaczenie, żeby odróżnić to słowo od zwyczajnego pojęcia oznaczającego zwierzęta.
[poprzednio - SZKLANE MORZE PRZED TRONEM]
sobota, 8 lutego 2020
Apokalipsa 110 - Szklane morze przed tronem
Przed tronem znajdowało się szklane morze, podobne do kryształu, a na środku tronu i wokół niego znajdowały się cztery stworzenia, pełne oczu z przodu i z tyłu.
Obj. 4,6 PD
Szklane morze to szklane morze. Przestudiowanie znaczenia słów wg BibleHub nie wnosi nic nowego - wciąż jest to szklane morze. Można sobie więc tylko wyobrazić, że Jan zobaczył jakieś morze przed tym tronem, szklane - tzn. gładkie jak tafla szkła, błyszczące jak kryształ.
O podobnym morzu wspomina Jan też później, w Obj. 15,2: I ujrzałem jakby morze szklane, zmieszane z ogniem, i tych, co zwyciężają Bestię i jej obraz, i liczbę jej imienia, stojących nad morzem szklanym, mających harfy Boże (BP).
Job opisuje szkło jako coś równie wartościowego co złoto, koral czy kryształ: Ale gdzie się mądrość znajduje i gdzie jest siedziba wiedzy? (...) Ani złoto, ani szkło nie są jej równe, nie wymienisz jej na czaszę z najczystszego złota. Koral czy kryształ nie są godne uwagi, zdobywanie mądrości więcej jest warte niż perły (Job 28,12.17-18 BP).
Czy pojawiło się wcześniej w Biblii coś, co było zobrazowane przez szklane morze?
Znalazłem trzy rzeczy, które zwróciły moją uwagę:
1.
W świątyni zbudowanej przez Salomona, bezpośrednio przed wejściem do Miejsca Świętego, a więc - paralelnie - w tej samej lokacji, w której zobaczył ją Jan - znajdowała się spiżowa kadź, oparta na dwunastu bykach:
1 Król. 7,23 BW: Sporządził też kadź odlewną wyobrażającą morze; BT: Następnie sporządził odlew "morza".
2 Kron. 4,2: Kazał też sporządzić kadź odlewaną, wyobrażającą morze (BW)
Jer. 52,17: Chaldejczycy potrzaskali spiżowe kolumny należące do Świątyni Jahwe, a także podstawy i zbiornik miedziany ze Świątyni Jahwe (BP); Chaldejczycy połamali kolumny spiżowe, które były w świątyni, podstawy i "morze" spiżowe w świątyni (BT).
2 Kron. 4,2-6: Następnie sporządził odlew okrągłego "morza" o średnicy dziesięciu łokci, o wysokości pięciu łokci i o obwodzie trzydziestu łokci. Pod nim były dokoła odlewy rozchylonych kielichów kwiatowych, dziesięć na jeden łokieć, opasujących to "morze" w krąg; w jego odlewie były razem odlane dwa rzędy rozchylonych kielichów kwiatowych. Stało ono na dwunastu wołach. Trzy zwracały się ku północy, trzy ku zachodowi, trzy ku południowi, trzy na wschód. Morze to znajdowało się nad nimi u góry, a wszystkie ich zady [zwracały się] do wewnątrz. Grubość jego była na szerokość dłoni, a brzeg jego był wykonany jak brzeg kielicha kwiatu lilii. Jego pojemność wynosiła tysiąc bat. Zrobił też dziesięć kadzi i postawił ich pięć po prawej stronie, a pięć po lewej, aby obmywać w nich to, co przygotowano na całopalenie. "Morze" natomiast służyło kapłanom do mycia się w nim (BT)
Wg tego ostatniego tekstu woda z tej kadzi służyła kapłanom do obmywania się. Jakie to miałoby mieć przełożenie na funkcję w tej świątyni w niebie - nie mam jeszcze pojęcia.
2.
Czasami "morze" określanie jest jako symbol/obraz faktu, że Bóg będzie znany na całej ziemi:
Iz. 11,9: Nie będą szkodzić, ani niszczyć na całej Mojej świętej górze, gdyż ziemia będzie pełną poznania WIEKUISTEGO; jak wody, co pokrywają głębię morza (NBG).
Hab. 2,14: Lecz ziemia będzie pełna poznania chwały Pana, jak morze wodami jest wypełnione (BW); Albowiem kraj się napełni znajomością chwały Jahwe, jak wody napełniają morze (BT).
3.
Morze jako symbol tłumów ludzi:
Iz. 17,12: Biada! Zgiełk wielu ludów; huczą jak rozhukane morza. Szum narodów - jakby się rozlegał szum wód gwałtownych. (To szumią narody, jak gdyby szum wielu wód). (BP)
Iz. 57,20: Bezbożni zaś są jak morze wzburzone, które się nie może uciszyć i którego fale wyrzucają muł i błoto (BT).
Skoro ci "bezbożni" są porównani do morza wzburzonego, niespokojnego, to analogicznie ci "bożni" musieliby być porównani do morza spokojnego, o powierzchni gładkiej jak tafla chyba?...
Eezech. 26,3: Dlatego tak mówi Wszechmocny Pan: Oto wystąpię przeciwko tobie, Tyrze! Wywiodę przeciwko tobie liczne narody, jak morze, gdy podnosi swoje fale (BW).
Dan. 7,9-10: Patrzałem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce. Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jakby z czystej wełny. Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła - płonący ogień. Strumień ognia się rozlewał i wypływał sprzed Niego. Tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed Nim. Sąd zasiadł i otwarto księgi (BT).
Ten ostatni tekst nie mówi może o morzu bezpośrednio, ale patrząc na pozostałe elementy opisu i porównując je do lokalizacji elementów z wizji Jana można by być wyraźnie zasugerowanym tym, że przed tronem znajdowało się mnóstwo tysięcy ludzi. Czy kogokolwiek, stojących w tym miejscu w momencie otwarcia sądu.
W połączeniu z tym fragmentem z Księgi Hioba, który zacytowałem na początku, i skojarzeniem, jakie przychodzi z pkt. 2, "szklane morze" może oznaczać tłum ludzi, którzy poznali Boga i uwierzyli w Niego, zawierzyli się Jezusowi. I w jakiś sposób owa spiżowa kana położona przed wejściem do Miejsca Świętego świątyni izraelskiej miała to wyobrażać.
Obj. 4,6 PD
Szklane morze to szklane morze. Przestudiowanie znaczenia słów wg BibleHub nie wnosi nic nowego - wciąż jest to szklane morze. Można sobie więc tylko wyobrazić, że Jan zobaczył jakieś morze przed tym tronem, szklane - tzn. gładkie jak tafla szkła, błyszczące jak kryształ.
O podobnym morzu wspomina Jan też później, w Obj. 15,2: I ujrzałem jakby morze szklane, zmieszane z ogniem, i tych, co zwyciężają Bestię i jej obraz, i liczbę jej imienia, stojących nad morzem szklanym, mających harfy Boże (BP).
Job opisuje szkło jako coś równie wartościowego co złoto, koral czy kryształ: Ale gdzie się mądrość znajduje i gdzie jest siedziba wiedzy? (...) Ani złoto, ani szkło nie są jej równe, nie wymienisz jej na czaszę z najczystszego złota. Koral czy kryształ nie są godne uwagi, zdobywanie mądrości więcej jest warte niż perły (Job 28,12.17-18 BP).
Czy pojawiło się wcześniej w Biblii coś, co było zobrazowane przez szklane morze?
Znalazłem trzy rzeczy, które zwróciły moją uwagę:
1.
W świątyni zbudowanej przez Salomona, bezpośrednio przed wejściem do Miejsca Świętego, a więc - paralelnie - w tej samej lokacji, w której zobaczył ją Jan - znajdowała się spiżowa kadź, oparta na dwunastu bykach:
1 Król. 7,23 BW: Sporządził też kadź odlewną wyobrażającą morze; BT: Następnie sporządził odlew "morza".
2 Kron. 4,2: Kazał też sporządzić kadź odlewaną, wyobrażającą morze (BW)
Jer. 52,17: Chaldejczycy potrzaskali spiżowe kolumny należące do Świątyni Jahwe, a także podstawy i zbiornik miedziany ze Świątyni Jahwe (BP); Chaldejczycy połamali kolumny spiżowe, które były w świątyni, podstawy i "morze" spiżowe w świątyni (BT).
2 Kron. 4,2-6: Następnie sporządził odlew okrągłego "morza" o średnicy dziesięciu łokci, o wysokości pięciu łokci i o obwodzie trzydziestu łokci. Pod nim były dokoła odlewy rozchylonych kielichów kwiatowych, dziesięć na jeden łokieć, opasujących to "morze" w krąg; w jego odlewie były razem odlane dwa rzędy rozchylonych kielichów kwiatowych. Stało ono na dwunastu wołach. Trzy zwracały się ku północy, trzy ku zachodowi, trzy ku południowi, trzy na wschód. Morze to znajdowało się nad nimi u góry, a wszystkie ich zady [zwracały się] do wewnątrz. Grubość jego była na szerokość dłoni, a brzeg jego był wykonany jak brzeg kielicha kwiatu lilii. Jego pojemność wynosiła tysiąc bat. Zrobił też dziesięć kadzi i postawił ich pięć po prawej stronie, a pięć po lewej, aby obmywać w nich to, co przygotowano na całopalenie. "Morze" natomiast służyło kapłanom do mycia się w nim (BT)
Wg tego ostatniego tekstu woda z tej kadzi służyła kapłanom do obmywania się. Jakie to miałoby mieć przełożenie na funkcję w tej świątyni w niebie - nie mam jeszcze pojęcia.
2.
Czasami "morze" określanie jest jako symbol/obraz faktu, że Bóg będzie znany na całej ziemi:
Iz. 11,9: Nie będą szkodzić, ani niszczyć na całej Mojej świętej górze, gdyż ziemia będzie pełną poznania WIEKUISTEGO; jak wody, co pokrywają głębię morza (NBG).
Hab. 2,14: Lecz ziemia będzie pełna poznania chwały Pana, jak morze wodami jest wypełnione (BW); Albowiem kraj się napełni znajomością chwały Jahwe, jak wody napełniają morze (BT).
3.
Morze jako symbol tłumów ludzi:
Iz. 17,12: Biada! Zgiełk wielu ludów; huczą jak rozhukane morza. Szum narodów - jakby się rozlegał szum wód gwałtownych. (To szumią narody, jak gdyby szum wielu wód). (BP)
Iz. 57,20: Bezbożni zaś są jak morze wzburzone, które się nie może uciszyć i którego fale wyrzucają muł i błoto (BT).
Skoro ci "bezbożni" są porównani do morza wzburzonego, niespokojnego, to analogicznie ci "bożni" musieliby być porównani do morza spokojnego, o powierzchni gładkiej jak tafla chyba?...
Eezech. 26,3: Dlatego tak mówi Wszechmocny Pan: Oto wystąpię przeciwko tobie, Tyrze! Wywiodę przeciwko tobie liczne narody, jak morze, gdy podnosi swoje fale (BW).
Dan. 7,9-10: Patrzałem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce. Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jakby z czystej wełny. Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła - płonący ogień. Strumień ognia się rozlewał i wypływał sprzed Niego. Tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed Nim. Sąd zasiadł i otwarto księgi (BT).
Ten ostatni tekst nie mówi może o morzu bezpośrednio, ale patrząc na pozostałe elementy opisu i porównując je do lokalizacji elementów z wizji Jana można by być wyraźnie zasugerowanym tym, że przed tronem znajdowało się mnóstwo tysięcy ludzi. Czy kogokolwiek, stojących w tym miejscu w momencie otwarcia sądu.
W połączeniu z tym fragmentem z Księgi Hioba, który zacytowałem na początku, i skojarzeniem, jakie przychodzi z pkt. 2, "szklane morze" może oznaczać tłum ludzi, którzy poznali Boga i uwierzyli w Niego, zawierzyli się Jezusowi. I w jakiś sposób owa spiżowa kana położona przed wejściem do Miejsca Świętego świątyni izraelskiej miała to wyobrażać.
[dalej - CZTERY STWORZENIA WOKÓŁ TRONU]
[poprzednio - WIZJE TRONU W STARYM TESTAMENCIE]
niedziela, 2 lutego 2020
Apokalipsa 109 - Gwoli uzupełnienia: wizje tronu w Starym Testamencie
Przejrzałem, co mówi więcej na temat tych pierwszych wersetów blog objawienie365.blogspot.com i jest kilka dodatkowych ciekawych rzeczy o tronie, o których można napomknąć, pochodzących ze Starego Testamentu:
1 Król. 22,19: Zaś on rzekł: Dlatego słuchaj słowa WIEKUISTEGO! Widziałem WIEKUISTEGO siedzącego na Swoim tronie, a przy Nim, po Jego prawicy i lewicy, stały wszystkie zastępy niebios (NBG).
Iz. 6,1-2: W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana , siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Nad Nim unosili się Serafini. Każdy miał po sześć skrzydeł; dwoma zasłaniał sobie oblicze, dwoma zasłaniał swe nogi, a dwoma unosił się w górze (BT/BP).
Ezech. 1,1.4.26-28: W trzydziestym roku, w czwartym miesiącu, piątego dnia tego miesiąca, gdy byłem wśród wygnańców nad rzeką Kebar, otworzyły się niebiosa i miałem widzenie Boże. (...) I spojrzałem, a oto gwałtowny wiatr powiał z północy i pojawił się wielki obłok, płomienny ogień i blask dokoła niego, a z jego środka spośród ognia lśniło coś jakby błysk polerowanego kruszcu. (...) A nad sklepieniem, nad ich głowami, było coś z wyglądu jakby kamień szafirowy w kształcie tronu; a nad tym, co wyglądało na tron, u góry nad nim było coś z wyglądu podobnego do człowieka. A wyżej ponad tym, co wyglądało na jego biodra, widziałem jakby błysk polerowanego kruszcu, z wyglądu jak ogień wewnątrz niego, a w dół od tego, co wyglądało na jego biodra, widziałem coś, co wyglądało na ogień i wokoło niego blask. Jak wygląda tęcza, która pojawia się na obłoku, gdy pada deszcz, tak wyglądał wokoło blask tego, co pojawiło się jako chwała Pana; gdy ją ujrzałem, upadłem na twarz. I słyszałem głos tego, który przemówił. (BW)
Dan. 7,9-10: Patrzałem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce. Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jakby z czystej wełny. Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła — płonący ogień. Strumień ognia się rozlewał i wypływał sprzed Niego. Tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed Nim. Sąd zasiadł i otwarto księgi (BT).
Zwłaszcza opis podany przez Ezechiela idealnie pasuje do opisu Jana, co więcej - podaje jeszcze więcej szczegółów.
[dalej - SZKLANE MORZE PRZED TRONEM]
[poprzednio - DWUDZIESTU CZTERECH STARSZYCH W ZŁOTYCH KORONACH]
[do początku tej serii]
1 Król. 22,19: Zaś on rzekł: Dlatego słuchaj słowa WIEKUISTEGO! Widziałem WIEKUISTEGO siedzącego na Swoim tronie, a przy Nim, po Jego prawicy i lewicy, stały wszystkie zastępy niebios (NBG).
Iz. 6,1-2: W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana , siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Nad Nim unosili się Serafini. Każdy miał po sześć skrzydeł; dwoma zasłaniał sobie oblicze, dwoma zasłaniał swe nogi, a dwoma unosił się w górze (BT/BP).
Ezech. 1,1.4.26-28: W trzydziestym roku, w czwartym miesiącu, piątego dnia tego miesiąca, gdy byłem wśród wygnańców nad rzeką Kebar, otworzyły się niebiosa i miałem widzenie Boże. (...) I spojrzałem, a oto gwałtowny wiatr powiał z północy i pojawił się wielki obłok, płomienny ogień i blask dokoła niego, a z jego środka spośród ognia lśniło coś jakby błysk polerowanego kruszcu. (...) A nad sklepieniem, nad ich głowami, było coś z wyglądu jakby kamień szafirowy w kształcie tronu; a nad tym, co wyglądało na tron, u góry nad nim było coś z wyglądu podobnego do człowieka. A wyżej ponad tym, co wyglądało na jego biodra, widziałem jakby błysk polerowanego kruszcu, z wyglądu jak ogień wewnątrz niego, a w dół od tego, co wyglądało na jego biodra, widziałem coś, co wyglądało na ogień i wokoło niego blask. Jak wygląda tęcza, która pojawia się na obłoku, gdy pada deszcz, tak wyglądał wokoło blask tego, co pojawiło się jako chwała Pana; gdy ją ujrzałem, upadłem na twarz. I słyszałem głos tego, który przemówił. (BW)
Dan. 7,9-10: Patrzałem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce. Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jakby z czystej wełny. Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła — płonący ogień. Strumień ognia się rozlewał i wypływał sprzed Niego. Tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed Nim. Sąd zasiadł i otwarto księgi (BT).
Zwłaszcza opis podany przez Ezechiela idealnie pasuje do opisu Jana, co więcej - podaje jeszcze więcej szczegółów.
[dalej - SZKLANE MORZE PRZED TRONEM]
[poprzednio - DWUDZIESTU CZTERECH STARSZYCH W ZŁOTYCH KORONACH]
[do początku tej serii]
sobota, 1 lutego 2020
Apokalipsa 108 - Dwudziestu czterech starszych w złotych koronach
Dookoła tronu (stały) dwadzieścia cztery trony, a na tych tronach siedziało dwudziestu czterech starszych, ubranych w białe szaty, ze złotymi wieńcami na głowach.
Obj. 4,4 PD
Tych dwudziestu czterech starców pojawia się od czasu do czasu w Księdze Apokalipsy, zawsze jako otoczenie tronu z ową czerwonawo połyskującą postacią z zielonkawą tęczą dookoła. Kim oni są?
To, czego dowiadujemy się o nich z tego wersetu, to to, że byli oni jacyś starsi, nie tyle w kwestii wieku, co funkcji czy doświadczenia. HELPS Word Studies definiuje słowo "starsi" - oryginalnie: "presbyteros" - jako "dojrzały mężczyzna mający mający wyważone osądy"; Thayer's Greek Lexicon jako jedną z definicji podaje też, że jest to osoba "zaawansowana w życiu, senior"*. W środowisku żydowskim Starszy był członkiem Rady Sanhedrynu, zespołu ludzi, który miał pełnić funkcję doradczą kapłanom, tradycyjnie wywodzącą się od Sędziów, którzy w dawnych czasach, zanim Izraelici zdecydowali się posiadać monarchę, pełnili funkcję zarządzającą w narodzie, byli najwyższą jednostką posiadającą władzę. We wczesnej historii chrześcijańskiej Starsi byli osobami przewodzącymi kościołom/zborom, na równi z biskupami.
Czyli byli to nie tyle "starcy", co po prostu "starsi": osoby dojrzałe i doświadczone.
Ubrani w białe szaty - motyw ubrania kogoś na biało pojawia się w Apokalipsie również kilka razy, nie zawsze w połączeniu z tymi starszymi. Na biało ubrane były całe wojska na białych koniach (Obj. 19,14), ci, którzy przyszli do Jezusa (Obj. 7,9.13-14) i ludzie czekający na wyrok Boga (Obj. 6,11). Wzmianka o białych szatach pojawiła się też przy okazji listów do Sardes i do Laodycei, o czym wspomniałem już w postach [BIAŁE SZATY - BYĆ KRZYŻAKIEM?] i [BIAŁE SZATY, BIAŁE PŁASZCZE]. Konkluzja z nich była taka, że osobami ubranymi w takie szaty były zawsze te, które były blisko Jezusa, podążały za Nim, naśladowały Go, przyjęły Go za swojego przewodnika. Taki graficzny odpowiednik przyjęcia na siebie odpowiedzialności za siebie, bycia dojrzałym, bycia zbawionym.
Złote wieńce na głowach. Wieniec, czy też korona - bo to jedno greckie słowo może oznaczać obie te rzeczy - generalnie oznacza ukoronowanie kogoś lub uhonorowanie w wyniku jakiegoś zwycięstwa**. Wzmianka o takich wieńcach pojawiła się już w Liście do Smyrnian [ŻYCIE W TRUDNYCH WARUNKACH], jako element zwycięstwa, pojawia się też w Liście Jakuba: Szczęśliwy ten człowiek, który zwycięży pokusę! Gdy bowiem ostoi się w próbie, otrzyma wieniec życia, jaki Pan obiecał tym, którzy Go miłują (Jak. 1,12 BP). Paweł pisał o tym, że czeka go "wieniec sprawiedliwości": Teraz już czeka mnie wieniec sprawiedliwości. W owym Dniu poda mi go Pan, sprawiedliwy Sędzia, a poda nie tylko mnie, ale wszystkim, którzy umiłowali Jego przyjście (2 Tym. 4,8 BP). W tym kontekście wieniec pojawia się zresztą w Nowym Testamencie nieco częściej, całą listę można prześledzić tutaj: http://biblia.oblubienica.eu/wystepowanie/strong/id/4735.
W Księdze Objawienia wzmianka o wieńcach/koronach również pojawia się kilka razy, poza Listem do Smyrnian są to:
List do Filadelfian: [RADA DLA PERFEKCJONISTÓW].
Obj. 6,2: I ujrzałem: Oto biały koń, a siedzący na nim miał łuk. Dano mu wieniec, a on, zwycięzca, wyruszył, by dalej zwyciężać (BP).
Obj. 9,7: A szarańcza tak wyglądała: podobna [była] do koni w szyku bojowym, na ich głowach jakby wieńce podobne do złotych, oblicza ich były jakby twarze ludzkie (...) (BP)
Obj. 12,1: Potem ukazał się wielki znak na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu (BP).
Obj. 14,14: Potem ujrzałem: Oto biały obłok, a Siedzący na obłoku, podobny do Syna Człowieczego, miał złoty wieniec na głowie, a w ręku ostry sierp (BP).
Poza tym tekstem, który mówi o kobiecie z wieńcem z dwunastu gwiazd, pozostałe wzmianki dotyczą wieńców/koron zwycięstwa, a opis wyglądu owej szarańczy gotowej do boju i Jezusa mówi konkretnie o złotym wieńcu.
Czy więc owe złote wieńce na głowach tamtych starszych są symbolem gotowości do boju i zwycięstwa zarazem?
A dlaczego tych starców było akurat dwudziestu czterech? Poza innymi miejscami w Biblii, gdzie odnajduję rzeczy w tej samej liczbie, odnajduję również informację, że: A gdy zliczono Lewitów w wieku od trzydziestu lat wzwyż, wyniosła liczba mężczyzn, licząc według głów, trzydzieści osiem tysięcy. Z nich przeznaczono do prac w świątyni Pana dwadzieścia cztery tysiące, na urzędników i sędziów sześć tysięcy, cztery tysiące na odźwiernych, a cztery tysiące na chórzystów dla Pana przy wtórze instrumentów, które kazał sporządzić w celu śpiewania hymnów pochwalnych (1 Kron. 23,3-5 BW). Skoro świątynia izraelska zbudowana była na wzór tej, która była w niebie, to może to podobieństwo ma jakieś znaczenie, nie wiem jeszcze.
* - https://biblehub.com/greek/4245.htm
** - https://biblehub.com/greek/4735.htm
Obj. 4,4 PD
Tych dwudziestu czterech starców pojawia się od czasu do czasu w Księdze Apokalipsy, zawsze jako otoczenie tronu z ową czerwonawo połyskującą postacią z zielonkawą tęczą dookoła. Kim oni są?
To, czego dowiadujemy się o nich z tego wersetu, to to, że byli oni jacyś starsi, nie tyle w kwestii wieku, co funkcji czy doświadczenia. HELPS Word Studies definiuje słowo "starsi" - oryginalnie: "presbyteros" - jako "dojrzały mężczyzna mający mający wyważone osądy"; Thayer's Greek Lexicon jako jedną z definicji podaje też, że jest to osoba "zaawansowana w życiu, senior"*. W środowisku żydowskim Starszy był członkiem Rady Sanhedrynu, zespołu ludzi, który miał pełnić funkcję doradczą kapłanom, tradycyjnie wywodzącą się od Sędziów, którzy w dawnych czasach, zanim Izraelici zdecydowali się posiadać monarchę, pełnili funkcję zarządzającą w narodzie, byli najwyższą jednostką posiadającą władzę. We wczesnej historii chrześcijańskiej Starsi byli osobami przewodzącymi kościołom/zborom, na równi z biskupami.
Czyli byli to nie tyle "starcy", co po prostu "starsi": osoby dojrzałe i doświadczone.
Ubrani w białe szaty - motyw ubrania kogoś na biało pojawia się w Apokalipsie również kilka razy, nie zawsze w połączeniu z tymi starszymi. Na biało ubrane były całe wojska na białych koniach (Obj. 19,14), ci, którzy przyszli do Jezusa (Obj. 7,9.13-14) i ludzie czekający na wyrok Boga (Obj. 6,11). Wzmianka o białych szatach pojawiła się też przy okazji listów do Sardes i do Laodycei, o czym wspomniałem już w postach [BIAŁE SZATY - BYĆ KRZYŻAKIEM?] i [BIAŁE SZATY, BIAŁE PŁASZCZE]. Konkluzja z nich była taka, że osobami ubranymi w takie szaty były zawsze te, które były blisko Jezusa, podążały za Nim, naśladowały Go, przyjęły Go za swojego przewodnika. Taki graficzny odpowiednik przyjęcia na siebie odpowiedzialności za siebie, bycia dojrzałym, bycia zbawionym.
Złote wieńce na głowach. Wieniec, czy też korona - bo to jedno greckie słowo może oznaczać obie te rzeczy - generalnie oznacza ukoronowanie kogoś lub uhonorowanie w wyniku jakiegoś zwycięstwa**. Wzmianka o takich wieńcach pojawiła się już w Liście do Smyrnian [ŻYCIE W TRUDNYCH WARUNKACH], jako element zwycięstwa, pojawia się też w Liście Jakuba: Szczęśliwy ten człowiek, który zwycięży pokusę! Gdy bowiem ostoi się w próbie, otrzyma wieniec życia, jaki Pan obiecał tym, którzy Go miłują (Jak. 1,12 BP). Paweł pisał o tym, że czeka go "wieniec sprawiedliwości": Teraz już czeka mnie wieniec sprawiedliwości. W owym Dniu poda mi go Pan, sprawiedliwy Sędzia, a poda nie tylko mnie, ale wszystkim, którzy umiłowali Jego przyjście (2 Tym. 4,8 BP). W tym kontekście wieniec pojawia się zresztą w Nowym Testamencie nieco częściej, całą listę można prześledzić tutaj: http://biblia.oblubienica.eu/wystepowanie/strong/id/4735.
W Księdze Objawienia wzmianka o wieńcach/koronach również pojawia się kilka razy, poza Listem do Smyrnian są to:
List do Filadelfian: [RADA DLA PERFEKCJONISTÓW].
Obj. 6,2: I ujrzałem: Oto biały koń, a siedzący na nim miał łuk. Dano mu wieniec, a on, zwycięzca, wyruszył, by dalej zwyciężać (BP).
Obj. 9,7: A szarańcza tak wyglądała: podobna [była] do koni w szyku bojowym, na ich głowach jakby wieńce podobne do złotych, oblicza ich były jakby twarze ludzkie (...) (BP)
Obj. 12,1: Potem ukazał się wielki znak na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu (BP).
Obj. 14,14: Potem ujrzałem: Oto biały obłok, a Siedzący na obłoku, podobny do Syna Człowieczego, miał złoty wieniec na głowie, a w ręku ostry sierp (BP).
Poza tym tekstem, który mówi o kobiecie z wieńcem z dwunastu gwiazd, pozostałe wzmianki dotyczą wieńców/koron zwycięstwa, a opis wyglądu owej szarańczy gotowej do boju i Jezusa mówi konkretnie o złotym wieńcu.
Czy więc owe złote wieńce na głowach tamtych starszych są symbolem gotowości do boju i zwycięstwa zarazem?
A dlaczego tych starców było akurat dwudziestu czterech? Poza innymi miejscami w Biblii, gdzie odnajduję rzeczy w tej samej liczbie, odnajduję również informację, że: A gdy zliczono Lewitów w wieku od trzydziestu lat wzwyż, wyniosła liczba mężczyzn, licząc według głów, trzydzieści osiem tysięcy. Z nich przeznaczono do prac w świątyni Pana dwadzieścia cztery tysiące, na urzędników i sędziów sześć tysięcy, cztery tysiące na odźwiernych, a cztery tysiące na chórzystów dla Pana przy wtórze instrumentów, które kazał sporządzić w celu śpiewania hymnów pochwalnych (1 Kron. 23,3-5 BW). Skoro świątynia izraelska zbudowana była na wzór tej, która była w niebie, to może to podobieństwo ma jakieś znaczenie, nie wiem jeszcze.
* - https://biblehub.com/greek/4245.htm
** - https://biblehub.com/greek/4735.htm
[poprzednio - TRON BOGA - GRZMOTY I GŁOSY]
niedziela, 26 stycznia 2020
Apokalipsa 107 - Tron Boga - grzmoty i głosy
Z tronu wychodziły błyskawice i grzmoty, i głosy; a przed tronem (płonęło) siedem ognistych pochodni; które są siedmioma duchami Boga.
Obj. 4,5 PD
Grzmoty - tutaj Słownik Stronga jednoznacznie określa znaczenie tego słowa jako grzmot, coś ryczącego. Pewnie stąd skojarzenie owego poprzedniego słowa, oznaczającego blask, nagły przebłysk światła, z błyskawicą. Grzmoty i błyskawice idą zazwyczaj w parze, więc jest to całkowicie naturalne skojarzenie. Tyle że ja osobiście pozostałbym jednak otwarty na istnienie innych możliwości, których nie znamy osobiście, które również mogą być połączeniem blasku i grzmotu, niekoniecznie jako znane nam błyskawice, ale w inny sposób.
Co więcej istotnego można się dowiedzieć o tym słowie w tym tekście, żeby je lepiej zrozumieć?
Jan 12,28-29: Ojcze, uwielbij imię Twoje! A z nieba odezwał się głos: Już uwielbiłem i znowu uwielbię. Tłum, który to usłyszał, mówił, że zagrzmiało. Inni zaś mówili: Anioł przemówił do Niego. (BP)
Obj. 6,1: I zobaczyłem, jak Baranek otworzył pierwszą z siedmiu pieczęci i usłyszałem pierwsze z czterech stworzeń mówiące jakby głosem grzmotu: Przyjdź! (PD)
Obj. 8,5: A anioł wziął kadzielnicę i napełnił ją ogniem z ołtarza, i rzucił ją na ziemię. I nastąpiły grzmoty donośne i błyskawice /błyski/, i trzęsienie ziemi. (BW)
Obj. 10,3-4: I ujrzałem innego potężnego anioła, zstępującego z nieba, odzianego w obłok. Tęcza była nad jego głową, a oblicze jego było jak słońce, a nogi miał jak słupy ogniste. W prawej ręce miał książeczkę otwartą. Prawą nogą stanął na morzu, a lewą na ziemi. I zawołał głosem tak donośnym jak ryk lwa. A kiedy zawołał, siedem gromów przemówiło swym głosem. Kiedy przemówiło siedem gromów, zabrałem się do pisania, lecz usłyszałem głos mówiący z nieba: "Zapieczętuj to, co siedem gromów powiedziało, i nie pisz tego!" (BP).
Obj. 14,1-2: Potem ujrzałem: a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca na czołach swoich wypisane. I usłyszałem z nieba głos jakby głos mnogich wód i jakby głos wielkiego grzmotu. A głos, który usłyszałem, [brzmiał] jak gdyby harfiarze uderzali w swe harfy. (BT)
Obj. 19,6: I usłyszałem jakby głos wielkiego tłumu i jakby głos mnogich wód, i jakby głos potężnych grzmotów, które mówiły: Alleluja, bo zakrólował Pan Bóg nasz, Wszechmogący. (BT)
Wygląda na to, że odgłos grzmotów/gromów jest w tym miejscu w niebie, które Janowi dane było zobaczyć, całkiem popularny. Raz użyte jest ono w parze z błyskawicami/błyskami, innym razem jako skojarzenie do kogoś przemawiającego jak grzmot. Mało tego - w Obj. 10,3-4 - mamy pewną interesującą ciekawostkę - tych głosów jest siedem! W połączeniu z tymi siedmioma duchami, o których Jan wspomina: Z tronu wychodziły błyskawice i grzmoty, i głosy; a przed tronem (płonęło) siedem ognistych pochodni; które są siedmioma duchami Boga, daje to pewien obraz na to, kto faktycznie takiego głosu używa. Zarówno głos owych siedmiu duchów, jak i głos przemawiający z nieba, brzmią jak grzmoty.
Job 36,26.32-33: Oto większy jest Bóg niż Go znamy, a liczba lat Jego nieprzeliczona. (...) W swoich dłoniach kryje błyskawicę i każe jej trafić w cel. Obwieszcza go jego grzmot, gdy w gniewie występuje przeciwko niegodziwości. (BP/BW)
Job 37,2-5: Pilnie słuchajcie grzmotu Jego głosu i dźwięku, który się dobywa z ust Jego. Wypuszcza go pod całym niebem, a jego światło/blask sięga do krańców ziemi. Za nim huczy grzmot, grzmi swym potężnym głosem, a gdy się słyszy jego głos, nie powstrzymuje błyskawic. Bóg przedziwnie grzmi swoim głosem, czyni wielkie rzeczy, których nie rozumiemy (BP/BW). Tutaj mamy połączenie - grzmotem jednocześnie jest określony głos Boga, jak i grzmoty błyskawic/jasnych przebłysków.
Wyj. 19,16.18-19: Trzeciego dnia rano rozległy się grzmoty z błyskawicami, a gęsty obłok rozpostarł się nad górą i rozległ się głos potężnej trąby, tak że cały lud przebywający w obozie drżał ze strachu. (...) Góra zaś Synaj była cała spowita dymem, gdyż Jahwe zstąpił na nią w ogniu, i uniósł się dym z niej jakby z pieca, i cała góra bardzo się trzęsła. Głos trąby się przeciągał i stawał się coraz donioślejszy. Mojżesz mówił, a Bóg odpowiadał mu wśród grzmotów (BT).
Wyj. 20,18-20: A cały lud widział grzmoty i błyskawice, i górę dymiącą i [słyszał] dźwięk trąby. Dlatego lud się przeraził. [Ludzie] drżeli i trzymali się z dala. Powiedzieli też Mojżeszowi: Przemawiaj ty do nas, a my będziemy słuchali. Niech Bóg nie przemawia do nas, abyśmy nie poumierali. Ale Mojżesz rzekł do ludu: Nie lękajcie się! Bóg przyszedł [tylko], aby was wypróbować i abyście przejęci czcią dla Niego nie dopuszczali się grzechów (BP).
Tak więc mamy tutaj centralnie położony tron Boga, dookoła niego dwadzieścia cztery inne trony z dwudziestoma czterema starcami/starszymi siedzącymi na nich, ubranych na biało, z jakimiś złotymi wieńcami na głowach. Na samym tronie siedziała jakaś postać, wyglądająca podobnie jak jakieś czerwonawe kamienie szlachetne, z zielonkawą poświatą/tęczą dookoła. Z tronu pojawiały się błyski/nagłe blaski i dobierały grzmoty/gromy i jakieś głosy. Jakie to były głosy - mam nadzieję, że to okaże się później. Na razie znajdujemy tutaj zero informacji na ten temat, tylko wzmiankę, że one tam były słyszalne. Przed tronem natomiast Jan widział siedem pochodni, inaczej: siedem duchów Boga.
Obj. 4,5 PD
Grzmoty - tutaj Słownik Stronga jednoznacznie określa znaczenie tego słowa jako grzmot, coś ryczącego. Pewnie stąd skojarzenie owego poprzedniego słowa, oznaczającego blask, nagły przebłysk światła, z błyskawicą. Grzmoty i błyskawice idą zazwyczaj w parze, więc jest to całkowicie naturalne skojarzenie. Tyle że ja osobiście pozostałbym jednak otwarty na istnienie innych możliwości, których nie znamy osobiście, które również mogą być połączeniem blasku i grzmotu, niekoniecznie jako znane nam błyskawice, ale w inny sposób.
Co więcej istotnego można się dowiedzieć o tym słowie w tym tekście, żeby je lepiej zrozumieć?
Jan 12,28-29: Ojcze, uwielbij imię Twoje! A z nieba odezwał się głos: Już uwielbiłem i znowu uwielbię. Tłum, który to usłyszał, mówił, że zagrzmiało. Inni zaś mówili: Anioł przemówił do Niego. (BP)
Obj. 6,1: I zobaczyłem, jak Baranek otworzył pierwszą z siedmiu pieczęci i usłyszałem pierwsze z czterech stworzeń mówiące jakby głosem grzmotu: Przyjdź! (PD)
Obj. 8,5: A anioł wziął kadzielnicę i napełnił ją ogniem z ołtarza, i rzucił ją na ziemię. I nastąpiły grzmoty donośne i błyskawice /błyski/, i trzęsienie ziemi. (BW)
Obj. 10,3-4: I ujrzałem innego potężnego anioła, zstępującego z nieba, odzianego w obłok. Tęcza była nad jego głową, a oblicze jego było jak słońce, a nogi miał jak słupy ogniste. W prawej ręce miał książeczkę otwartą. Prawą nogą stanął na morzu, a lewą na ziemi. I zawołał głosem tak donośnym jak ryk lwa. A kiedy zawołał, siedem gromów przemówiło swym głosem. Kiedy przemówiło siedem gromów, zabrałem się do pisania, lecz usłyszałem głos mówiący z nieba: "Zapieczętuj to, co siedem gromów powiedziało, i nie pisz tego!" (BP).
Obj. 14,1-2: Potem ujrzałem: a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca na czołach swoich wypisane. I usłyszałem z nieba głos jakby głos mnogich wód i jakby głos wielkiego grzmotu. A głos, który usłyszałem, [brzmiał] jak gdyby harfiarze uderzali w swe harfy. (BT)
Obj. 19,6: I usłyszałem jakby głos wielkiego tłumu i jakby głos mnogich wód, i jakby głos potężnych grzmotów, które mówiły: Alleluja, bo zakrólował Pan Bóg nasz, Wszechmogący. (BT)
Wygląda na to, że odgłos grzmotów/gromów jest w tym miejscu w niebie, które Janowi dane było zobaczyć, całkiem popularny. Raz użyte jest ono w parze z błyskawicami/błyskami, innym razem jako skojarzenie do kogoś przemawiającego jak grzmot. Mało tego - w Obj. 10,3-4 - mamy pewną interesującą ciekawostkę - tych głosów jest siedem! W połączeniu z tymi siedmioma duchami, o których Jan wspomina: Z tronu wychodziły błyskawice i grzmoty, i głosy; a przed tronem (płonęło) siedem ognistych pochodni; które są siedmioma duchami Boga, daje to pewien obraz na to, kto faktycznie takiego głosu używa. Zarówno głos owych siedmiu duchów, jak i głos przemawiający z nieba, brzmią jak grzmoty.
Job 36,26.32-33: Oto większy jest Bóg niż Go znamy, a liczba lat Jego nieprzeliczona. (...) W swoich dłoniach kryje błyskawicę i każe jej trafić w cel. Obwieszcza go jego grzmot, gdy w gniewie występuje przeciwko niegodziwości. (BP/BW)
Job 37,2-5: Pilnie słuchajcie grzmotu Jego głosu i dźwięku, który się dobywa z ust Jego. Wypuszcza go pod całym niebem, a jego światło/blask sięga do krańców ziemi. Za nim huczy grzmot, grzmi swym potężnym głosem, a gdy się słyszy jego głos, nie powstrzymuje błyskawic. Bóg przedziwnie grzmi swoim głosem, czyni wielkie rzeczy, których nie rozumiemy (BP/BW). Tutaj mamy połączenie - grzmotem jednocześnie jest określony głos Boga, jak i grzmoty błyskawic/jasnych przebłysków.
Wyj. 19,16.18-19: Trzeciego dnia rano rozległy się grzmoty z błyskawicami, a gęsty obłok rozpostarł się nad górą i rozległ się głos potężnej trąby, tak że cały lud przebywający w obozie drżał ze strachu. (...) Góra zaś Synaj była cała spowita dymem, gdyż Jahwe zstąpił na nią w ogniu, i uniósł się dym z niej jakby z pieca, i cała góra bardzo się trzęsła. Głos trąby się przeciągał i stawał się coraz donioślejszy. Mojżesz mówił, a Bóg odpowiadał mu wśród grzmotów (BT).
Wyj. 20,18-20: A cały lud widział grzmoty i błyskawice, i górę dymiącą i [słyszał] dźwięk trąby. Dlatego lud się przeraził. [Ludzie] drżeli i trzymali się z dala. Powiedzieli też Mojżeszowi: Przemawiaj ty do nas, a my będziemy słuchali. Niech Bóg nie przemawia do nas, abyśmy nie poumierali. Ale Mojżesz rzekł do ludu: Nie lękajcie się! Bóg przyszedł [tylko], aby was wypróbować i abyście przejęci czcią dla Niego nie dopuszczali się grzechów (BP).
Tak więc mamy tutaj centralnie położony tron Boga, dookoła niego dwadzieścia cztery inne trony z dwudziestoma czterema starcami/starszymi siedzącymi na nich, ubranych na biało, z jakimiś złotymi wieńcami na głowach. Na samym tronie siedziała jakaś postać, wyglądająca podobnie jak jakieś czerwonawe kamienie szlachetne, z zielonkawą poświatą/tęczą dookoła. Z tronu pojawiały się błyski/nagłe blaski i dobierały grzmoty/gromy i jakieś głosy. Jakie to były głosy - mam nadzieję, że to okaże się później. Na razie znajdujemy tutaj zero informacji na ten temat, tylko wzmiankę, że one tam były słyszalne. Przed tronem natomiast Jan widział siedem pochodni, inaczej: siedem duchów Boga.
[poprzednio - TRON BOGA - BŁYSKAWICE]
sobota, 25 stycznia 2020
Apokalipsa 106 - Tron Boga - błyskawice
Z tronu wychodziły błyskawice i głosy, i gromy; a przed tronem (płonęło) siedem ognistych pochodni; które są siedmioma duchami Boga.
Obj. 4,5 PD
Mamy tu więc Jana, który w swojej wizji zobaczył otwarte bramy nieba i który mógł wejrzeć przez te bramy w głąb. W głębi zobaczył wpierw tron, musiał więc on leżeć w centralnym miejscu, albo być dominującym przedmiotem tam, skoro była to pierwsza rzecz, na której Jan zwrócił swoją uwagę. Tak faktycznie było, o czym dowiadujemy się z kolejnego wersetu: Dookoła tronu (stały) dwadzieścia cztery trony, a na tych tronach siedziało dwudziestu czterech starszych, ubranych w białe szaty, ze złotymi wieńcami na głowach (Obj. 4,4 PD) - tron stał pośrodku, otoczony innymi tronami. Na tym tronie siedziała jakaś postać, o której - póki co - dowiadujemy się, że z wyglądu przypominała czerwonawego koloru kamień szlachetny, a dookoła niej znajdowała się zielonkawa poświata/tęcza.
Teraz mamy opis tronu: rozchodzące się wokół błyskawice i głosy (???) plus kilka ognistych pochodzi tuż przed nim.
Błyskawice - kiedy widzimy jakieś namalowane sceny wizji apokaliptycznych, albo namalowane czyjeś wyobrażenie Boga, często pojawiają się na takim obrazie błyskawice. Osobiście nie bardzo pasują mi one do wizerunku Boga, który przedstawiał Jezus - skoro błyskawice zazwyczaj budzą lęk, a nie tak powinno być w naszych stosunkach z Bogiem - to czy może być, że żyjemy w jakimś fałszywym przeświadczeniu, tak jak z tym piekłem? (zob. serię [PIEKŁO W BIBLII]). Zarówno Słownik Stronga, jak i NAS Exhaustive Concordance podają*, że słowo używane w tym miejscu w grece ma też inne znaczenia: poza "błyskawicą" można by to przetłumaczyć na polski także jako "przebłyski światła", "blask", "połysk", "promieniowanie światłem". Nie chcę twierdzić, że w takim razie tłumaczenie tego jako "błyskawica" jest błędem, bo też i nie jestem żadnym lingwistą, ale myślę, że warto byłoby mieć na uwadze, że niekoniecznie musi tu chodzić o faktyczne błyskawice, jak podczas burzy, ale raczej o jakieś rozbłyski światła, jak na powierzchni słońca przykładowo. Takie "nieporozumienie" jest możliwe w przekładach z jednego języka na drugi. Tym bardziej, że niektóre wersety biblijne w Nowym Testamencie, gdzie występuje owa "błyskawica", niekoniecznie brzmią z tym tłumaczeniem logicznie:
Mat. 24,27: Podobnie jak błyskawica ukazując się na wschodzie jest widoczna aż na zachodzie, tak też będzie i z przyjściem Syna Człowieczego (BR). - Fakt, wszystkie znane mi tłumaczenia wyrażają się w tym miejscu jako "błyskawica". Ale czy błyskawica, pojawiając się na wschodzie, rozciąga się na zachód? Błyskawica rozciąga się zazwyczaj w kierunku niebo-ziemia, pionowo, nie wszerz, poprzez cały horyzont. Fakt, jeśli błyskawica pojawia się po jednej stronie horyzontu, widoczna jest przez kogoś, kto jest po innej jego stronie również. Jednak rozumiem tutaj, że to nie sama błyskawica się tak rozciąga, ale blask bijący od niej.
Mat. 28,3: A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego białe jak śnieg (BT). Oryginalnie Mateusz pisze tutaj dosłownie: Był zaś wygląd jego jak błyskawica.... Nie sądzę tutaj, że anioł był złożony jakoś w kształcie jakiegoś zygzaka, ze strzałą u dołu, jak to zazwyczaj przedstawia się błyskawicę. Musi więc chodzić o blask bijący jak od jakiejś błyskawicy.
Łuk. 11,36: Jeśli zatem całe twoje ciało będzie w świetle, nie mając w sobie nic ciemnego, całe będzie w świetle, jak gdyby światło oświecało cię swym blaskiem (BT). Tutaj ewidentnie tłumaczenia używają słowa "blask", nie "błyskawica", mimo że oryginalnie, w grece, użyte jest tutaj to samo słowo, które określa błyskawicę.
Pojawia się więc puenta: greckie słowo określające błyskawicę, oznacza w zasadzie blask. W sensie: Grecy nie nazywają samej błyskawicy, owego zygzaka, lecz blask bijący od niej. Stąd jeśli Grek mówi (albo mówił dwa tysiące lat temu), że coś jest jak błyskawica, to nie miał na myśli świetlistego zygzaka, krótkotrwałego wyładowania atmosferycznego, ale jasny, oślepiający blask. Takie językowe niuanse się zdarzają. Osoby posługujące się w miarę płynnie innym językiem obcym doskonale to wiedzą.
Scenerie z błyskawicami pojawią się później w Ks. Objawienia również. Tak więc w międzyczasie to, w jaki sposób patrzeć na to pojęcie, się wyklaruje, mam nadzieję.
* - https://biblehub.com/greek/796.htm
Obj. 4,5 PD
Mamy tu więc Jana, który w swojej wizji zobaczył otwarte bramy nieba i który mógł wejrzeć przez te bramy w głąb. W głębi zobaczył wpierw tron, musiał więc on leżeć w centralnym miejscu, albo być dominującym przedmiotem tam, skoro była to pierwsza rzecz, na której Jan zwrócił swoją uwagę. Tak faktycznie było, o czym dowiadujemy się z kolejnego wersetu: Dookoła tronu (stały) dwadzieścia cztery trony, a na tych tronach siedziało dwudziestu czterech starszych, ubranych w białe szaty, ze złotymi wieńcami na głowach (Obj. 4,4 PD) - tron stał pośrodku, otoczony innymi tronami. Na tym tronie siedziała jakaś postać, o której - póki co - dowiadujemy się, że z wyglądu przypominała czerwonawego koloru kamień szlachetny, a dookoła niej znajdowała się zielonkawa poświata/tęcza.
Teraz mamy opis tronu: rozchodzące się wokół błyskawice i głosy (???) plus kilka ognistych pochodzi tuż przed nim.
Błyskawice - kiedy widzimy jakieś namalowane sceny wizji apokaliptycznych, albo namalowane czyjeś wyobrażenie Boga, często pojawiają się na takim obrazie błyskawice. Osobiście nie bardzo pasują mi one do wizerunku Boga, który przedstawiał Jezus - skoro błyskawice zazwyczaj budzą lęk, a nie tak powinno być w naszych stosunkach z Bogiem - to czy może być, że żyjemy w jakimś fałszywym przeświadczeniu, tak jak z tym piekłem? (zob. serię [PIEKŁO W BIBLII]). Zarówno Słownik Stronga, jak i NAS Exhaustive Concordance podają*, że słowo używane w tym miejscu w grece ma też inne znaczenia: poza "błyskawicą" można by to przetłumaczyć na polski także jako "przebłyski światła", "blask", "połysk", "promieniowanie światłem". Nie chcę twierdzić, że w takim razie tłumaczenie tego jako "błyskawica" jest błędem, bo też i nie jestem żadnym lingwistą, ale myślę, że warto byłoby mieć na uwadze, że niekoniecznie musi tu chodzić o faktyczne błyskawice, jak podczas burzy, ale raczej o jakieś rozbłyski światła, jak na powierzchni słońca przykładowo. Takie "nieporozumienie" jest możliwe w przekładach z jednego języka na drugi. Tym bardziej, że niektóre wersety biblijne w Nowym Testamencie, gdzie występuje owa "błyskawica", niekoniecznie brzmią z tym tłumaczeniem logicznie:
Mat. 24,27: Podobnie jak błyskawica ukazując się na wschodzie jest widoczna aż na zachodzie, tak też będzie i z przyjściem Syna Człowieczego (BR). - Fakt, wszystkie znane mi tłumaczenia wyrażają się w tym miejscu jako "błyskawica". Ale czy błyskawica, pojawiając się na wschodzie, rozciąga się na zachód? Błyskawica rozciąga się zazwyczaj w kierunku niebo-ziemia, pionowo, nie wszerz, poprzez cały horyzont. Fakt, jeśli błyskawica pojawia się po jednej stronie horyzontu, widoczna jest przez kogoś, kto jest po innej jego stronie również. Jednak rozumiem tutaj, że to nie sama błyskawica się tak rozciąga, ale blask bijący od niej.
Mat. 28,3: A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego białe jak śnieg (BT). Oryginalnie Mateusz pisze tutaj dosłownie: Był zaś wygląd jego jak błyskawica.... Nie sądzę tutaj, że anioł był złożony jakoś w kształcie jakiegoś zygzaka, ze strzałą u dołu, jak to zazwyczaj przedstawia się błyskawicę. Musi więc chodzić o blask bijący jak od jakiejś błyskawicy.
Łuk. 11,36: Jeśli zatem całe twoje ciało będzie w świetle, nie mając w sobie nic ciemnego, całe będzie w świetle, jak gdyby światło oświecało cię swym blaskiem (BT). Tutaj ewidentnie tłumaczenia używają słowa "blask", nie "błyskawica", mimo że oryginalnie, w grece, użyte jest tutaj to samo słowo, które określa błyskawicę.
Pojawia się więc puenta: greckie słowo określające błyskawicę, oznacza w zasadzie blask. W sensie: Grecy nie nazywają samej błyskawicy, owego zygzaka, lecz blask bijący od niej. Stąd jeśli Grek mówi (albo mówił dwa tysiące lat temu), że coś jest jak błyskawica, to nie miał na myśli świetlistego zygzaka, krótkotrwałego wyładowania atmosferycznego, ale jasny, oślepiający blask. Takie językowe niuanse się zdarzają. Osoby posługujące się w miarę płynnie innym językiem obcym doskonale to wiedzą.
Scenerie z błyskawicami pojawią się później w Ks. Objawienia również. Tak więc w międzyczasie to, w jaki sposób patrzeć na to pojęcie, się wyklaruje, mam nadzieję.
* - https://biblehub.com/greek/796.htm
[dalej - TRON BOGA - GRZMOTY I GŁOSY]
[poprzednio - JASPIS, KARNEOL, SZMARAGD, ŚW. MIKOŁAJ]
niedziela, 19 stycznia 2020
Apokalipsa 105 - Jaspis, karneol, szmaragd, św. Mikołaj
Zaraz też popadłem w stan duchowy. I oto w niebie był umieszczony tron, a na tronie ktoś siedział. Siedzący przypominał z wyglądu kamień jaspisowy i karneolowy, a dookoła tronu [znajdowała się] tęcza, z wyglądu przypominająca szmaragd.
Obj. 4,2-3 PD
Czym były te wszystkie minerały, do których Jan przyrównał tę postać siedzącą na tronie?
Jaspis - porównując do innych tekstów biblijnych, jaspis był minerałem emanującym blaskiem, jednym z najdroższych: jego blask przypominał najdroższy kamień, niby lśniący jak kryształ jaspis (Obj. 21,11 PD), jaspis i szmaragd były minerałami wchodzącymi w skład napierśnika kapłana (zob. Wyj. 28,15-20). Jaspis, szmaragd i karneol zdobiły okrycie Lucyfera, zanim się zbuntował i został wyrzucony z nieba (zob. Ez. 28,13). Wg Wikipedii jaspis to kamień z grupy kwarców, składający się z kilku minerałów*. Może mieć różne barwy i wzory**. I co prawda ów tekst z Obj. 21,11 mówi o krysztale, to wg Słownika Stronga i NAS Exhaustive Concordance chodzi bardziej o blask jak w przypadku kryształu, nie o samo bycie kryształem***.
Karneol - w Biblii występuje w podobnych okolicznościach co jaspis, o czym wspomniałem już wyżej. Jest bardzo podobny do czerwonej odmiany jaspisu.
Szmaragd - w Biblii pojawia się w tym samym kontekście co pierwsze dwa kamienie - czyli zarówno w opisach napierśnika kapłana, jako jeden z kamieni, potem jako jeden z elementów zdobiących w niebie, oraz później w Księdze Objawienia, jako jeden z kamieni, na których wybudowane zostaną fundamenty Nowego Miasta. Żadnej symboliki do żadnych z tych kamieni nie mogę się doszukać, poza tym, że mogły być symbolem poszczególnych dwunastu gałęzi genealogicznych Izraela (jak jaspis był symbolem Judy dla przykładu).
Podczas gdy może występować w postaci czerwonej, karneol jest czerwony, to szmaragd jest zielony. Stąd wg opisu Jana możemy wyobrazić sobie w tym miejscu: jakieś otwarte wrota do nieba, a gdyby przez nie przejść i udać się dalej, to moglibyśmy zobaczyć jakiś tron, a na tronie siedzącą jakąś postać, koloru połyskująco-czerwonego, z kryształowo-zieloną otoczką wokół.
Gdyby nie ta zielonkawa otoczka, to można by pomyśleć, że to postać św. Mikołaja...
* - https://pl.wikipedia.org/wiki/Jaspis
** - https://blog.royal-stone.pl/jaspis-kamien-znany-od-wiekow/
*** - https://biblehub.com/greek/2929.htm
Obj. 4,2-3 PD
![]() |
| jaspis |
Jaspis - porównując do innych tekstów biblijnych, jaspis był minerałem emanującym blaskiem, jednym z najdroższych: jego blask przypominał najdroższy kamień, niby lśniący jak kryształ jaspis (Obj. 21,11 PD), jaspis i szmaragd były minerałami wchodzącymi w skład napierśnika kapłana (zob. Wyj. 28,15-20). Jaspis, szmaragd i karneol zdobiły okrycie Lucyfera, zanim się zbuntował i został wyrzucony z nieba (zob. Ez. 28,13). Wg Wikipedii jaspis to kamień z grupy kwarców, składający się z kilku minerałów*. Może mieć różne barwy i wzory**. I co prawda ów tekst z Obj. 21,11 mówi o krysztale, to wg Słownika Stronga i NAS Exhaustive Concordance chodzi bardziej o blask jak w przypadku kryształu, nie o samo bycie kryształem***.
![]() |
| karneol |
Szmaragd - w Biblii pojawia się w tym samym kontekście co pierwsze dwa kamienie - czyli zarówno w opisach napierśnika kapłana, jako jeden z kamieni, potem jako jeden z elementów zdobiących w niebie, oraz później w Księdze Objawienia, jako jeden z kamieni, na których wybudowane zostaną fundamenty Nowego Miasta. Żadnej symboliki do żadnych z tych kamieni nie mogę się doszukać, poza tym, że mogły być symbolem poszczególnych dwunastu gałęzi genealogicznych Izraela (jak jaspis był symbolem Judy dla przykładu).
![]() |
| szmaragd |
Gdyby nie ta zielonkawa otoczka, to można by pomyśleć, że to postać św. Mikołaja...
* - https://pl.wikipedia.org/wiki/Jaspis
** - https://blog.royal-stone.pl/jaspis-kamien-znany-od-wiekow/
*** - https://biblehub.com/greek/2929.htm
[dalej - TRON BOGA - BŁYSKAWICE]
[poprzednio - BRAMA DO NIEBA]
niedziela, 12 stycznia 2020
Apokalipsa 104 - Brama do nieba
Potem zobaczyłem drzwi otwarte w (tym) niebie i ten pierwszy głos, który usłyszałem, głos trąby mówiącej ze mną, który powiedział: Chodź tutaj, a pokażę ci to, co musi stać się potem. I zaraz znalazłem się w duchu...
Obj. 4,1-2 PD
Drzwi otwarte w niebie - wg Słownika Stronga słowo drzwi tutaj oznaczają nie tyle literalne drzwi, czyli zestaw desek na zawiasach zamykających jakieś przejście, co ogólnie samo wejście, przestrzeń wejściową, pasaż wejściowy, przedsionek; ewentualnie jakikolwiek rodzaj zamknięcia (drzwi, brama, furtka, barierka - cokolwiek) w przypadku grobowca, ale także bramę/furtę, przez którą owce przechodzą w tę czy w tamtą stronę*. Były to tutaj więc nie tyle literalnie otwarte drzwi do nieba, ale po prostu niebo z otwartym wejściem, może z widokiem na przechodny przedsionek.
Nie znalazłem w Biblii wielu innych miejsc mówiących o jakichś drzwiach nieba albo bramie do nieba:
Rodz. 28,12-17 BT: We śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem nieba, oraz aniołów Bożych, którzy wchodzili w górę i schodzili na dół. A oto Jahwe stał na jej szczycie i mówił: "Ja jestem Jahwe, Bóg Abrahama i Bóg Izaaka. Ziemię, na której leżysz, oddaję tobie i twemu potomstwu. (...) Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; a potem sprowadzę cię do tego kraju. Bo nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję". A gdy Jakub zbudził się ze snu, pomyślał: "Prawdziwie Jahwe jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem". I zdjęty trwogą rzekł: "0, jakże miejsce to przejmuje grozą! Prawdziwie jest to dom Boga i brama do nieba!" - Brama do nieba jako miejsce, które przyśniło się Jakubowi, z drabiną sięgającą od ziemi do nieba, z aniołami chodzącymi po niej w obie strony. Mały związek z niniejszym tematem.
Ps. 78,21-24 NBG: Zatem WIEKUISTY to usłyszał, oburzył się oraz zapłonął ogień przeciwko Jakóbowi, wybuchł gniew przeciwko Israelowi. Bo nie wierzyli Bogu i na Jego pomocy nie polegali. Więc rozkazał obłokom z wysoka oraz otworzył bramy niebios. I, jak deszcz, spuścił na nich mannę na pokarm, dając im zboże niebios. - Zostały tu wzmiankowane bramy nieba, ale bardziej jako bramy jakiegoś magazynu, z którego nagle wysypało się mnóstwo zapasów. Nikły związek z tematem.
Gdy mowa o potopie za czasów Noego, to mowa jest o tym, że otworzyły się upusty nieba (Rodz. 7,11). W Ks. Powtórzonego Prawa Mojżesz wspomina o niebie jako o świętym mieszkaniu Boga (Powt. 26,15 BP+BT), podobnie Izajasz w Iz. 63,15.
Nie znalazłem więc w Biblii innych miejsc, które bezpośrednio mówią o bramie nieba takiej, jaką ją widział Jan. Są te miejsca, które mówią o tym, że niebo jest mieszkaniem Boga, są miejsca, gdzie jest napisane, że stara izraelska świątynia w Jerozolimie jest zbudowana na wzór tej, która znajduje się w niebie, a w Księdze Ezdrasza bodajże można znaleźć mnóstwo opisów, jak taka świątynia była zbudowana, że posiadała kilka bram.
To, co więc widział tutaj Jan, musiało być czymś podobnym do tego, co widział Jakub - tyle że Jakub widział samą tylko drabinę, a Janowi dane było spojrzeć dalej, w głąb wejścia.
* - https://biblehub.com/greek/2374.htm
Obj. 4,1-2 PD
Drzwi otwarte w niebie - wg Słownika Stronga słowo drzwi tutaj oznaczają nie tyle literalne drzwi, czyli zestaw desek na zawiasach zamykających jakieś przejście, co ogólnie samo wejście, przestrzeń wejściową, pasaż wejściowy, przedsionek; ewentualnie jakikolwiek rodzaj zamknięcia (drzwi, brama, furtka, barierka - cokolwiek) w przypadku grobowca, ale także bramę/furtę, przez którą owce przechodzą w tę czy w tamtą stronę*. Były to tutaj więc nie tyle literalnie otwarte drzwi do nieba, ale po prostu niebo z otwartym wejściem, może z widokiem na przechodny przedsionek.
Nie znalazłem w Biblii wielu innych miejsc mówiących o jakichś drzwiach nieba albo bramie do nieba:
Rodz. 28,12-17 BT: We śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem nieba, oraz aniołów Bożych, którzy wchodzili w górę i schodzili na dół. A oto Jahwe stał na jej szczycie i mówił: "Ja jestem Jahwe, Bóg Abrahama i Bóg Izaaka. Ziemię, na której leżysz, oddaję tobie i twemu potomstwu. (...) Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; a potem sprowadzę cię do tego kraju. Bo nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję". A gdy Jakub zbudził się ze snu, pomyślał: "Prawdziwie Jahwe jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem". I zdjęty trwogą rzekł: "0, jakże miejsce to przejmuje grozą! Prawdziwie jest to dom Boga i brama do nieba!" - Brama do nieba jako miejsce, które przyśniło się Jakubowi, z drabiną sięgającą od ziemi do nieba, z aniołami chodzącymi po niej w obie strony. Mały związek z niniejszym tematem.
Ps. 78,21-24 NBG: Zatem WIEKUISTY to usłyszał, oburzył się oraz zapłonął ogień przeciwko Jakóbowi, wybuchł gniew przeciwko Israelowi. Bo nie wierzyli Bogu i na Jego pomocy nie polegali. Więc rozkazał obłokom z wysoka oraz otworzył bramy niebios. I, jak deszcz, spuścił na nich mannę na pokarm, dając im zboże niebios. - Zostały tu wzmiankowane bramy nieba, ale bardziej jako bramy jakiegoś magazynu, z którego nagle wysypało się mnóstwo zapasów. Nikły związek z tematem.
Gdy mowa o potopie za czasów Noego, to mowa jest o tym, że otworzyły się upusty nieba (Rodz. 7,11). W Ks. Powtórzonego Prawa Mojżesz wspomina o niebie jako o świętym mieszkaniu Boga (Powt. 26,15 BP+BT), podobnie Izajasz w Iz. 63,15.
Nie znalazłem więc w Biblii innych miejsc, które bezpośrednio mówią o bramie nieba takiej, jaką ją widział Jan. Są te miejsca, które mówią o tym, że niebo jest mieszkaniem Boga, są miejsca, gdzie jest napisane, że stara izraelska świątynia w Jerozolimie jest zbudowana na wzór tej, która znajduje się w niebie, a w Księdze Ezdrasza bodajże można znaleźć mnóstwo opisów, jak taka świątynia była zbudowana, że posiadała kilka bram.
To, co więc widział tutaj Jan, musiało być czymś podobnym do tego, co widział Jakub - tyle że Jakub widział samą tylko drabinę, a Janowi dane było spojrzeć dalej, w głąb wejścia.
* - https://biblehub.com/greek/2374.htm
[dalej - JASPIS, KARNEOL, SZMARAGD, ŚW. MIKOŁAJ]
[poprzednio - GŁOS TRĄBKI BOJOWEJ]
sobota, 11 stycznia 2020
Apokalipsa 103 - Głos trąbki bojowej
Potem zobaczyłem drzwi otwarte w (tym) niebie i ten pierwszy głos, który usłyszałem, głos trąby mówiącej ze mną, który powiedział: Chodź tutaj, a pokażę ci to, co musi stać się potem. I zaraz znalazłem się w duchu...
Obj. 4,1-2 PD
Zaraz znalazłem się w duchu - czyli inaczej: Zaraz stałem się jakby super uduchowiony / ogarnął mnie jakiś stan super duchowy. Na ten temat napisałem spostrzeżenie w ostatnim poście [CO MÓWI DUCH].
Głosem trąby, o którym Jan tutaj pisze, nie jest jakaś potężna samochodząca trąba, ale sam Jezus. Jan użył już tego określenia wcześniej: W dzień Pański znalazłem się w Duchu i usłyszałem za sobą potężny głos, jakby trąby, mówiący: Ja jestem Alfa i Omega, pierwszy i ostatni, a co widzisz, zapisz na zwoju i wyślij do siedmiu zgromadzeń... (Obj. 1,10-11 PD, zob. też post [ALFA I OMEGA]).
BibleHub, posiadający łączne informacje z różnych słowników biblijnych czy komentarzy, idąc za "HELP Word-studies" podpowiada, że chodzi nie tyle o zwykłą trąbę, ale o trąbę "zagrzewającą do boju", "a war-trumpet", coś co my określilibyśmy bardziej jako "trąbka bojowa" albo "róg wojskowy"*. Tutaj, wg tego słownika, jest to trąba obwieszczająca zwycięstwo Boga, pokonanie przeciwnika. W Starym Testamencie takie trąbki były używane do zagrzewania "ludzi wybranych przez Boga" (czyli Izraelitów) do boju, i aby ogłosić postanowione przez Niego zwycięstwo.
Nawiasem mówiąc - temat głosu trąby parę razy przewinął się już w Nowym Testamencie, i z tego, co pamiętam, za każdym razem brzmiało to albo dziwnie, albo abstrakcyjnie. A co, jeśli przeczytać je jeszcze raz, ze świadomością, że owym "głosem trąby" może być sam głos Jezusa?:
Mat. 24,29-31 BT: Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą. Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego.
1 Kor. 15,50-52 BP: Zapewniam was, bracia, że śmiertelne ciało ludzkie nie jest w stanie osiągnąć królestwa Bożego, a to, co podlega zniszczeniu, nie może osiągnąć niezniszczalności. Oto oznajmiam wam tajemnicę - nie wszyscy umrzemy, ale wszyscy będziemy przemienieni. W jednym momencie, w okamgnieniu, kiedy zabrzmi trąba zwiastująca koniec, umarli powstaną w niezniszczalnej postaci, a my będziemy w tę postać przemienieni.
1 Tes. 4,15-17 BT: To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem.
Aczkolwiek dalsza część Apokalipsy pokazuje, że nie tylko Jezus może mieć głos jak trąbka bojowa czy też róg wojenny, ale także inni aniołowie:
Obj. 8,2 BP: Potem ujrzałem siedmiu aniołów, którzy stoją przed Bogiem. Dano im siedem trąb.
Obj. 8,6-7 BW: A owych siedmiu aniołów, mających siedem trąb, sposobiło się do tego, by zatrąbić. I zatrąbił pierwszy. I powstał grad i ogień...
Obj. 8,13: I spojrzałem, i usłyszałem, jak jeden orzeł lecący środkiem nieba wołał głosem donośnym: Biada, biada, biada mieszkańcom ziemi, gdy rozlegną się pozostałe głosy trąb trzech aniołów, którzy jeszcze mają trąbić.
Obj. 9,13-14: I zatrąbił szósty anioł; i usłyszałem z czterech rogów złotego ołtarza stojącego przed Bogiem jakiś głos, mówiący do szóstego anioła, który miał trąbę: Uwolnij czterech aniołów, którzy są spętani nad wielką rzeką Eufratem.
Pytanie więc, w którym momencie użycie słowa "trąbka, trąba" faktycznie oznacza głos trąbki bojowej, czy też obwieszczającej zwycięstwo, jak to było znane poprzednim pokoleniom.
* - https://biblehub.com/greek/4536.htm
[dalej - BRAMA DO NIEBA]
[poprzednio - CO MÓWI DUCH]
[do początku tej serii]
Obj. 4,1-2 PD
Zaraz znalazłem się w duchu - czyli inaczej: Zaraz stałem się jakby super uduchowiony / ogarnął mnie jakiś stan super duchowy. Na ten temat napisałem spostrzeżenie w ostatnim poście [CO MÓWI DUCH].
Głosem trąby, o którym Jan tutaj pisze, nie jest jakaś potężna samochodząca trąba, ale sam Jezus. Jan użył już tego określenia wcześniej: W dzień Pański znalazłem się w Duchu i usłyszałem za sobą potężny głos, jakby trąby, mówiący: Ja jestem Alfa i Omega, pierwszy i ostatni, a co widzisz, zapisz na zwoju i wyślij do siedmiu zgromadzeń... (Obj. 1,10-11 PD, zob. też post [ALFA I OMEGA]).
BibleHub, posiadający łączne informacje z różnych słowników biblijnych czy komentarzy, idąc za "HELP Word-studies" podpowiada, że chodzi nie tyle o zwykłą trąbę, ale o trąbę "zagrzewającą do boju", "a war-trumpet", coś co my określilibyśmy bardziej jako "trąbka bojowa" albo "róg wojskowy"*. Tutaj, wg tego słownika, jest to trąba obwieszczająca zwycięstwo Boga, pokonanie przeciwnika. W Starym Testamencie takie trąbki były używane do zagrzewania "ludzi wybranych przez Boga" (czyli Izraelitów) do boju, i aby ogłosić postanowione przez Niego zwycięstwo.
Nawiasem mówiąc - temat głosu trąby parę razy przewinął się już w Nowym Testamencie, i z tego, co pamiętam, za każdym razem brzmiało to albo dziwnie, albo abstrakcyjnie. A co, jeśli przeczytać je jeszcze raz, ze świadomością, że owym "głosem trąby" może być sam głos Jezusa?:
Mat. 24,29-31 BT: Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą. Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego.
1 Kor. 15,50-52 BP: Zapewniam was, bracia, że śmiertelne ciało ludzkie nie jest w stanie osiągnąć królestwa Bożego, a to, co podlega zniszczeniu, nie może osiągnąć niezniszczalności. Oto oznajmiam wam tajemnicę - nie wszyscy umrzemy, ale wszyscy będziemy przemienieni. W jednym momencie, w okamgnieniu, kiedy zabrzmi trąba zwiastująca koniec, umarli powstaną w niezniszczalnej postaci, a my będziemy w tę postać przemienieni.
1 Tes. 4,15-17 BT: To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem.
Aczkolwiek dalsza część Apokalipsy pokazuje, że nie tylko Jezus może mieć głos jak trąbka bojowa czy też róg wojenny, ale także inni aniołowie:
Obj. 8,2 BP: Potem ujrzałem siedmiu aniołów, którzy stoją przed Bogiem. Dano im siedem trąb.
Obj. 8,6-7 BW: A owych siedmiu aniołów, mających siedem trąb, sposobiło się do tego, by zatrąbić. I zatrąbił pierwszy. I powstał grad i ogień...
Obj. 8,13: I spojrzałem, i usłyszałem, jak jeden orzeł lecący środkiem nieba wołał głosem donośnym: Biada, biada, biada mieszkańcom ziemi, gdy rozlegną się pozostałe głosy trąb trzech aniołów, którzy jeszcze mają trąbić.
Obj. 9,13-14: I zatrąbił szósty anioł; i usłyszałem z czterech rogów złotego ołtarza stojącego przed Bogiem jakiś głos, mówiący do szóstego anioła, który miał trąbę: Uwolnij czterech aniołów, którzy są spętani nad wielką rzeką Eufratem.
Pytanie więc, w którym momencie użycie słowa "trąbka, trąba" faktycznie oznacza głos trąbki bojowej, czy też obwieszczającej zwycięstwo, jak to było znane poprzednim pokoleniom.
* - https://biblehub.com/greek/4536.htm
[dalej - BRAMA DO NIEBA]
[poprzednio - CO MÓWI DUCH]
[do początku tej serii]
Subskrybuj:
Posty (Atom)


